Zamknij X Nasza strona wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej o celu ich stosowania oraz zmianie ustawień plików "cookies" w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie plików "cookies", zgodnie z aktualnymi ustawieniami Twojej przeglądarki.

(nr 25)

Drodzy Czytelnicy

Przeprowadzka ogrodu na nowe miejsce to mnóstwo pracy, rozterek, a także, niestety, strat. Doświadczam tego na własnej skórze. Na pewno o wiele łatwiej jest przenieść rośliny ze starego ogrodu do nowego, jeśli te ogrody są położone w niewielkiej odległości i można to zrobić na raty. Ja przenosiłam dużą kolekcję roślin na drugi koniec Polski, a więc przy wyborze krzewów, drzew i bylin musiałam wziąć pod uwagę różnice klimatu między Zieloną Górą, a okolicami Krakowa. Wiedziałam wcześniej, że mój nowy ogród będę urządzać na ziemi gliniastej, a więc nie obejdzie bez kłopotów z posadzeniem wielu bylin, które poprzednio miały wręcz idealne warunki, bo rosły w próchniczej, latami udoskonalanej glebie.

Jestem bardzo niecierpliwa, nie chcę patrzeć na pusty teren. Wiem, że powinnam poczekać przynajmniej jeden rok i w tym czasie dodawać do gliniastej gleby różne substancje organiczne, jak obornik, torf, rozdrobnioną korę, a potem dopiero sadzić rośliny, które czekają w pojemnikach. Muszę bardzo uważać, żeby ich nie przesuszyć, bo są okropne upały. Postanowiłam nie czekać z sadzeniem. W zaoranej, zabronowanej, a potem jeszcze przetrzepanej widłami ziemi wykopuję dość duże dołki, wypełniam je ziemią próchniczą i sadzę moje ukochane drzewka, krzewy i byliny. Z poprzedniego ogrodu przywiozłam sto worków kompostu, dlatego mam w co sadzić. W drugim etapie na każdym wolnym skrawku będę rozsypywać korę, kompost, obornik, siać nawozy zielone po to, by uszlachetnić, użyźnić całą powierzchnię nowego ogrodu.

Okazało się, że w glebie jest bardzo dużo większych, mniejszych i całkiem drobnych kamieni, bo działka jest położona przy wysokiej skale. Kamienie stopniowo wybieram, a tuż pod skałą buduję ogród, oczywiście skalny.

Lucyna Grabowska

Spis treści

4 Powojniki bylinowe

7 Z Londynu: Ogrodowe perełki

10 Wielkie słupy kokornaka

12 Mietelnik

14 Letnie cięcie czereśni

16 Portrety roślin: Oliwnik wąskolistny, enkiant dzwonkowaty, firletka chalcedońska

18 Zrób to sam: Sadzonki wrzosów

21 Lato na trawniku

22 Rabarbar lubi słońce

23 Rady i sposoby na lato

26 Poczta

28 Rdza wejmutkowo - porzeczkowa

29 "Twój Ogrodnik" w prenumeracie

30 Kącik hobbystyczny: Kosaciec mieczolistny

Na Ogrodowej

Portrety roślin

zobacz więcej »
Zawilec japoński

Zawilec japoński
Anemone japonica

W redakcyjnym ogrodzie Twojego Ogrodnika, pod samymi oknami naszego biura, zaczyna kwitnąć zawilec japoński. Jest to przepiękna roślina, która sprawia, że gdy tylko się koło niej przechodzi, koniecznie trzeba przystanąć i pochylić w zachwycie nad jej subtelną urodą – nieważne ile razy by się nie przeszło, a w naszym przypadku jest to dość często.

Żylistek szorstki

Żylistek szorstki
Deutzia scabra

Kwiaty żylistka są niewielkie, ale jest ich takie mnóstwo, że krzew w pełni kwitnienia, czyli na początku lipca, przypomina biały obłok. Żylistek będzie miał piękny wygląd tylko wówczas, gdy posadzisz go w słonecznym miejscu i zostawisz mu dostatecznie dużo przestrzeni, aby jego wyprostowane gałązki mogły swobodnie się rozrastać.

Jałowiec płożący 'Pancake'

Jałowiec płożący 'Pancake'
Juniperus horizontalis 'Pancake'

Zaprezentowana na targach „Zieleń To Życie” w 2012 roku nowa holenderska odmiana tej bardzo popularnej od paru lat, doskonałej rośliny okrywowej. Jej cechą jest gęsty zwarty pokrój z wszystkimi pędami płożącymi po powierzchni gleby, które tworzą gęsty dywan.

napisz do nas

Czytelnicy o nas

(...) lubię proste, schematyczne rysunki - dzieki nim nauczyłam się jak ciąć róże, robić sadzonki itp. Z zapałem czytam "Portrety roślin". Dobrze, że oprócz suchej informacji podaje Pani wskazówki praktyczne. (...)

Katarzyna Żmuda

"Dziękuję za piękny, interesujący i bardzo przydatny zwykłym działkowcom - miłośnikom roślin - nie profesjonalistom - miesięcznik Twój Ogrodnik. Kupuję go od ponad roku. Nie jestem prenumeratorką, ale entuzjastką tego wydawnictwa, propagując go wśród znajomych (...)"

Wanda Malinowska

"Co, gdzie, obok czego można, a obok czego nie... Lektura waszego miesięcznika to prawdziwa przyjemność. Oby tak dalej!"

Arkadiusz Kowalski