Zamknij X Nasza strona wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej o celu ich stosowania oraz zmianie ustawień plików "cookies" w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie plików "cookies", zgodnie z aktualnymi ustawieniami Twojej przeglądarki.

Jak rozmnożyć rododendrony

Amatorskie rozmnażanie różaneczników jest dosyć trudne, gdyż nie dysponujemy takimi urządzeniami oraz wiedzą, jakie posiadają zawodowi szkółkarze. Jednak można spróbować. Są dwa sposoby uzyskania młodych krzewów: z sadzonek i z odkładów. Zarówno sadzonki, jak i odkłady możemy wykonać w dwóch terminach: wiosną albo w drugiej połowie lata (sierpień-wrzesień).

Sadzonki

Z pędów bocznych odcinamy sadzonki długości około 12 cm, odcinamy dolne liście, zostawiając na szczycie 4 listki. Z dolnej części sadzonki ścinamy pasek kory długości mniej więcej 2 cm, oprószamy to miejsce w ukorzeniaczu (do sadzonek półzdrewniałych trudno ukorzeniających się), a następnie tak przygotowaną gałązkę sadzimy do niewielkiej doniczki z kwaśnym torfem. Do ukorzenienia się różanecznik potrzebuje wysokiej wilgotności powietrza i temperatury około 22˚C. Te warunki zapewnimy, nakrywając doniczkę kapturkiem z folii (tak, by folia nie dotykała liści) i ustawiając ją w szklarni lub w inspekcie.

Odkłady

Odkład to odgięta od krzewu, przymocowana do gruntu i przysypana ziemią gałązka, która po pewnym czasie (w przypadku różaneczników dość długim) wypuści korzenie; następnie będzie ją można odciąć, posadzić do doniczki i uzyskać w ten sposób nową roślinę.

Obok krzewu wykopujemy niewielki rowek głębokości około 15 cm i wypełniamy go torfem. Wybieramy gałązkę, która daje się przygiąć, usuwamy z niej dolne liście, a w miejscu, które zostanie umieszczone w rowku, od dołu odcinamy pasek kory. Takie „zranienie” gałązki przyspieszy jej ukorzenienie. Miejsce, w którym odcięliśmy korę, zanurzamy w sproszkowanym ukorzeniaczu.

Następnie umieszczamy zranione miejsce w rowku wypełnionym kwaśnym torfem, przymocowujemy tzw. kulką z drutu, aby gałązka nie wyszła z dołka i przysypujemy torfem wymieszanym z ziemią ogrodową. Koniec gałązki z liśćmi przywiązujemy do palika, aby nie leżał na ziemi, bo może zgnić.

Troskliwie opiekujemy się odkładem (zawsze musi mieć wilgoć) i cierpliwie oczekujemy na ukorzenienie, co może trwać dwa albo nawet trzy lata. Po utworzeniu się korzeni, odcinamy młodą roślinę i nadal troskliwe się nią opiekujemy: sadzimy do doniczki z kwaśnym torfem, dbamy, by korzonki zawsze miały wilgoć. Po kilkunastu miesiącach możemy posadzić młody krzaczek do gruntu w starannie przygotowanym miejscu (ciepłym i lekko ocienionym) i odpowiednim podłożu (przepuszczalnym i kwaśnym o pH 4-4,5).

Po posadzeniu miejsce wokół różanecznika ściółkujemy korą drzew iglastych.

Lucyna Grabowska

 

 Artykuł w całości wraz z ilustracjami można przeczytać w miesięczniku "Twój Ogrodnik" Lipiec 2011,  w którym piszemy m.in. o: różnych rodzajach płomyków, kufliku i jego upodobaniach, stewarcji kameliowatej, chorobach pomidorów, i o tym, jak pielęgnować hortensje.

Zobacz także: Uprawa rododendronów

i Kłopoty z rododendronami

Twój ogrodnik - okładka

Twój ogrodnik - co miesiąc w Twoim kiosku!

Maj 2017 (174)

 
Na Ogrodowej

Portrety roślin

zobacz więcej »
Zawilec japoński

Zawilec japoński
Anemone japonica

W redakcyjnym ogrodzie Twojego Ogrodnika, pod samymi oknami naszego biura, zaczyna kwitnąć zawilec japoński. Jest to przepiękna roślina, która sprawia, że gdy tylko się koło niej przechodzi, koniecznie trzeba przystanąć i pochylić w zachwycie nad jej subtelną urodą – nieważne ile razy by się nie przeszło, a w naszym przypadku jest to dość często.

Wajgela 'Nana Purpurea'

Wajgela 'Nana Purpurea'
Weigela florida ‘Nana Purpurea’

Nazwa tej wajgeli (krzewuszki) oznacza, że jest mała i ma purpurowe liście. Te dwie zalety sprawiają, że możecie ją wykorzystać w różnych miejscach w ogrodzie zarówno dużym, jak i zupełnie malutkim.

Bożykwiat Meada

Bożykwiat Meada
Dodecatheon meadia

Kwiaty bożykwiata mogą się kojarzyć z fiołkami alpejskimi, ale są bardziej wydłużone i bardzo delikatne. Zawsze przyciągają wzrok, bo są oryginalne, zebrane po kilkanaście sztuk w baldachach na szczycie dość wysokiej łodyżki, znacznie wyższej niż kępa liści wyrastających bezpośrednio z gruntu.

napisz do nas

Czytelnicy o nas

Miesiecznik jest wspaniały. Ciągle korzystam z informacji i porad w nim zawartych. Znajomi także zwracają sie do mnie z pytaniami dotyczącymi roślin, gdyż wiedzą, że zawsze dzieki "Twojemu ogrodnikowi" znajdę na nie odpowiedź.

Anna Bar

(...) lubię proste, schematyczne rysunki - dzieki nim nauczyłam się jak ciąć róże, robić sadzonki itp. Z zapałem czytam "Portrety roślin". Dobrze, że oprócz suchej informacji podaje Pani wskazówki praktyczne. (...)

Katarzyna Żmuda

"Co, gdzie, obok czego można, a obok czego nie... Lektura waszego miesięcznika to prawdziwa przyjemność. Oby tak dalej!"

Arkadiusz Kowalski