Zamknij X Nasza strona wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej o celu ich stosowania oraz zmianie ustawień plików "cookies" w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie plików "cookies", zgodnie z aktualnymi ustawieniami Twojej przeglądarki.

Wyniki wyszukiwania " rady":

  • Porady ogrodniczePorady ogrodnicze

    Miesięcznik "Twój Ogrodnik" ukazuje się już od ponad 10 lat na terenie całej Polski. Przez ten czas na naszych łamach pojawiało się wiele cyklów tematycznych. Niektóre z nich należą do naszych stałych rubryk i cieszą sie dużą popularnością wśród Czytelników. Oto one:

  • Ogród w lutym - rady i sposoby na zimęOgród w lutym - rady i sposoby na zimę

    Choć zima w pełni, my możemy zacząć działania na ogrodniczym froncie. W lutym okres spoczynku zimowego bulw gloksynii dobiega końca - należy już posadzić je do doniczek. Połowa lutego to dobry czas na przycięcie aktinidii; skracanie ich w późniejszym terminie może powodować silny płacz roślin. Jeśli jest ciepło, możemy rozpocząć pierwsze wysiewy w szklarni i tunelu. Jak zrobić siewnik z długopisu, przygotować sekatory do sezonu, odkazić pojemniki, zabezpieczyć rany na drzewach, ciąć drzewa owocowe oraz zrobić karminik z dużej butli -przeczytacie w lutowym numerze Twojego Ogrodnika.

  • Budowa stawuBudowa stawu

    "Staw, który widzicie na zdjęciu, jest sercem naszego redakcyjnego ogrodu. Tutaj przez cały rok tętni życie – nawet zimą na zamarzniętej tafli lądują kaczki, które sprawdzają, co się u nas dzieje. Budowę stawu rozpoczęliśmy natychmiast po tym, jak tutaj zamieszkaliśmy, czyli 11 lat temu, w czerwcu. Oto nasze doświadczenia; mamy nadzieję, że przydadzą się wszystkim tym, którzy chcą mieć w ogrodzie sadzawkę." - pisze Lucyna Grabowska, ogrodniczka. Jej rady znajdziecie na s. 8-12 majowego numeru.

  • Kiedy ciąć drzewa i krzewyKiedy ciąć drzewa i krzewy

    Szkoła cięcia

    Cięcie to pięta Achillesowa wielu ogrodników. Wiem o tym i staram się przy każdej okazji objaśniać sposoby i zasady.
    Z listów wynika, że trudno wam zapamiętać terminy cięcia i często bywa tak, że kiedy już weźmiecie sekator do ręki, to okazuje się, że trzeba to było zrobić dw amiesiące wcześniej. Nie ma innej rady, jak sporządzenie choćby bardzo ogólnego kalendarza.

  • 1 tydzień lutego - Rozmnażanie i cięcie

     Przytnij winorośl
    zobacz więcej »

  • 2 tydzień marca - Rozmnażanie i cięcie

     Odmładzaj stary żywopłot
    zobacz więcej »

  • 3 tydzień marca - Owoce i warzywa

     Zetnij jesienne maliny do poziomu gruntu
    zobacz więcej »

  • 2 tydzień sierpnia - Rośliny ozdobne

     Posadź cebule
    zobacz więcej »

  • 3 tydzień sierpnia - Rozmnażanie i cięcie

     Iglaki przycinaj stopniowo
    zobacz więcej »

  • (nr 1)(nr 1)

    Drodzy Czytelnicy

    Każdego dnia w twoim ogrodzie dzieje się coś nowego. Coś zakwita, coś przekwita. Jeden krzew pięknieje z dnia na dzień, inny więdnie, nie wiadomo dlaczego. W zeszłym roku cudownie kwitnącego rododendrona zazdrościli nam wszyscy sąsiedzi, teraz ma brzydkie plamy na liściach. Co mu dolega? Zamartwiasz się sam, potem pytasz innych ogrodników, wreszcie szukasz rady u fachowców. Kiedy zaczęłam uprawiać swój pierwszy ogródek, przeżywałam identyczne rozterki. Po latach zawodowych doświadczeń (prowadzę własne gospodarstwo szkółkarskie) wiem, że przeciętnemu ogrodnikowi-amatorowi najbardziej doskwiera brak pewności siebie. Dlatego objaśniamy krok po kroku, jak robić rożne rzeczy w ogrodzie, kiedy i dlaczego. W tomikach "Twojego ogrodnika" znajdziecie pożyteczne rady i sposoby napisane najprościej jak tylko się da. Wykładamy kawę na ławę bez wymądrzania się, bez naukowych terminów.

  • (nr 2)(nr 2)

    Drodzy Czytelnicy

    Dziękuję za życzliwe przyjęcie "Twojego Ogrodnika". Z waszych listów wynika, że nasze rady i sposoby są przydatne i wykorzystacie je w swoich ogrodach.
    Pan Wiesław Cepowski z Łodzi pisze: "..dowiedziałem się, co źle robiłem na swojej 50-letniej działce...". Nie jest Pan osamotniony. Każdy ogrodnik popełnia błędy. Moja koleżanka biegała w kółko po ogrodzie, szukając miejsca dla miniaturowego świrka 'Conica'. Znalazła, a potem....przesadziła go jeszcze 4 razy!
    Ogród żyje i ciągle się zmienia, a najwspanialsze jest to, że my możemy w tych zmianach uczestniczyć, obserwować i podziwiać nasze roślinki. Nie rezygnujcie z marzeń o wyśnionym zakątku. Po prostu krok po kroku urządzajcie ten zakątek. Nie wstydźcie się błędów. Zawsze można je naprawić.
    Przy redagowaniu naszego poradnika bardzo chętnie skorzystamy z Waszych propozycji tematycznych i doświadczeń. Piszcie, co Wam się udaje i co sprawia kłopoty. Postaramy się pomóc.
    Tym, razem dowiecie się, czego do szczęścia potrzeba powojnikom i hortensjom, o czym warto pamiętać latem oraz jak przygotować się do walki ze ślimakami.

  • (nr 3)(nr 3)

    Drodzy Czytelnicy

    Niektórzy twierdzą, że do sadzenia wystarczy mieć dobra rękę. Ich zdaniem dobra ręka to taka, która wetknie w ziemię kawałek gałązki, a potem gałązka rośnie sama. Owszem, zdarzają się takie przypadki. Jednak ci, których los obdarował dobrą ręką na ogół nie działają na oślep. Wiedzą, kiedy i w jaki sposób należy gałązkę ściąć, w jakim miejscu ją posadzić i co dalej z nią robić. Wiem, że zazdrościcie tym wtajemniczonym ogrodnikom, zwłaszcza, że nie zawsze chętnie dzielą się swoimi umiejętnościami.

    Postaram się przybliżyć Wam wiedzę o amatorskim rozmnażaniu roślin i chętnie opowiem o moich doświadczeniach. Będę doradzać krok po kroku, jak własnoręcznie w warunkach ogrodu przydomowego lub ogródka działkowego wyhodować własne krzewy liściaste i iglaste, jak rozmnażać byliny, róże, krzewy owocowe, jak przeszczepiać drzewka. Nie wszystko można zrobić w jednym terminie.

    W 3 tomiku ,,Twojego Ogrodnika’’ rozpoczynamy naukę rozmnażania od krzewów liściastych, bowiem właśnie teraz, czyli latem, jest dobra pora na przygotowanie sadzonek. W rubryce ,,Rady i sposoby na lato’’ jest także mały rozdzialik o sadzonkowaniu bylin.

    Spróbujcie własnych sił w tym fascynującym zajęciu. Nie zniechęcajcie się chwilowymi niepowodzeniami. Życzę sukcesów

    Lucyna Grabowska

  • (nr 4)(nr 4)

    Drodzy Czytelnicy

    Otrzymujemy od Was bardzo dużo listów, w których jest mnóstwo pytań. Zaawansowani ogrodnicy chcą poznać tajniki uprawy ogrodowych rarytasów, początkujących interesuje sposób rozmnażania truskawek. Rozumiemy potrzeby i rozterki jednych i drugich. Gdybyśmy chcieli na łamach ,,Twojego Ogrodnika’’odpowiedzieć na każdy list, to-uwierzcie-nie wystarczyłoby już miejsca na nic innego. Pragnę Was jednak zapewnić, że każdą korespondencję czytamy bardzo uważnie i piszemy o tym, co sprawia Wam kłopoty. Tym sposobem macie coraz większy wpływ na treść kolejnych tomików, z czego bardzo się cieszymy i za co bardzo dziękujemy.

    W obecnym numerze inspiracją do artykułu o sadzeniu i pielęgnacji lilii wodnych był list pani Jadwigi Burak z Łodzi, a pani Zofia Jankowska z Kartuz zachęciła nas do napisania o przesadzaniu piwoni. Wasze listy są dla nas również źródłem satysfakcji. Jest w nich dużo ciepłych słów pod adresem wydawnictwa. Cieszymy się, że nasz skromny poradnik pomaga Wam w rozwiązywaniu ogrodniczych zagadek. Autorów listów, którzy do tej pory nie otrzymali indywidualnych odpowiedzi, prosimy o cierpliwość. W kolejnych numerach będziemy poruszać interesujące Was tematy.

    Tym, którzy mają kłopoty z kupieniem ,,Twojego Ogrodnika’’, radzimy, by zamawiali go u kioskarzy lub w sklepach, które prowadzą sprzedaż prasy.

    Lucyna Grabowsk

  • (nr 5)(nr 5)

    Drodzy Czytelnicy

    Z Waszych listów wiem, jak bardzo przeżywacie wszelkie kłopoty z roślinkami. Moim zdaniem niektórzy z Was zbyt pochopnie wyciągają pesymistyczne wnioski, kiedy na przykład zobaczą brzydkie plamy, albo dziury na liściach. A kiedy drzewko przedwcześnie zgubi liście w ogóle, popadają w czarną rozpacz, sądząc, że umiera. Znam przypadki pospiesznego wycinania drzew, które czasowo chorują lub są zaatakowane przez szkodniki. Przyczyną takich decyzji jest zwykle bezsilność wynikająca z braku wiedzy. Widzisz, że coś złego dzieje się z krzewem, ale nie wiesz, co to jest i jak z tym walczyć. Zapewniam Was, że mało kto umie natychmiast, gołym okiem rozpoznać wszystkie plagi, które zagrażają naszym ogrodom.

    Bądźcie cierpliwi, na pewno z biegiem czasu nauczycie się odróżniać rdzę od czarnej plamistości, czy pajączka od zielonej mszycy. Przede wszystkim starajcie się ustalić, czy macie do czynienia ze szkodnikiem, czy z chorobą. Od tego zależy sposób postępowania. Nie używajcie środków chemicznych na oślep, bo to, co niszczy robactwo, jest zupełnie nieprzydatne do zwalczania chorób. Bardzo pomocna w rozpoznawaniu szkodników jest lupa. Powinien ją nosić w kieszeni każdy ogrodnik. Jeśli zobaczysz przez lupę, że po liściu, łodydze, czy gałązce łazi jakiś stwór-pierwszy krok do sukcesu masz już za sobą. Teraz próbuj dowiedzieć się, jak ten robaczek się nazywa i jak z nim walczyć.

    Wielce pouczające jest dokładne przeglądanie książek o szkodnikach i chorobach roślin. Jest wiele takich pozycji w księgarniach. Radzę kupić jedną z nich i cierpliwie krok po kroku studiować. Zapewniam Was, że w przyszłym roku będziecie mądrzejsi.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 6)(nr 6)

    Drodzy Czytelnicy

    W swoich listach i telefonach pytacie, gdzie moglibyście kupić drzewa, krzewy, byliny, o których piszemy w ,,Twoim Ogrodniku’’. Niektórzy z Was, zwłaszcza świeżo upieczeni ogrodnicy, widząc na zdjęciu jakąś ładną, kolorową roślinę, wyobrażają sobie, że mają do czynienia z czymś wyjątkowym, że przedstawiony krzew jest rarytasem trudnym do zdobycia. Otóż zapewniam Was, że staram się tak dobierać przykłady, by pokazywać rośliny dostępne dla przeciętnego śmiertelnika, zwłaszcza te, które rosną w wielu ogrodach, w parkach, na skwerach. Piękny ogród może powstać z całkiem zwyczajnych roślin. Jestem pewna, że zdecydowaną większość drzew i krzewów, a także bylin, przedstawianych na naszych łamach, kupicie w centrach ogrodniczych, punktach sprzedaży roślin, lub bezpośrednio w szkółkach.

    Zawsze można poprosić sprzedawcę o dobranie innej, podobnej rośliny, jeśli akurat nie ma poszukiwanego krzewu.Warto nieraz poczekać na wymarzone drzewko lub skorzystać ze sprzedaży wysyłkowej. Oczywiście w ,,Twoim Ogrodniku’’ pojawiają się rośliny rzadziej spotykane.
    Prezentujemy je w Kąciku Hobbystycznym.

    Z myślą o bardziej zaawansowanych miłośnikach ogrodów, będziemy pisać od czasu do czasu o roślinach niepospolitych, wymagających specjalnych starań. Będziemy każdorazowo informować o szansach ich zakupu.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 7)(nr 7)

    Drodzy Czytelnicy

    Z miłości do roślin bywamy nadgorliwi. Dajemy im więcej pokarmu niż potrzebują, podlewamy je zbyt często, bo nam się wydaje, że mają sucho, wnosimy je do garażu,by nie zmarzły, albo okrywamy je na zimę grubą pierzyną, podczas gdy wystarczyłaby cienka kołderka . Zbyt obfite i długie dokarmianie drzew i krzewów nawozami mineralnymi wychodzi im bokiem nie od razu, ale dopiero po paru miesiącach, czyli zimą.

    Drzewka nawożone azotem do późnego lata, wypuszczają jeszcze jesienią młode gałązki, które nie zdążą do zimy zahartować się i marzną. Tym sposobem my sami, kierując się ,,dobrymi intencjami’’, pomagamy zimie niszczyć nasze rośliny. Pytacie w listach, dlaczego domowe kwiaty doniczkowe usychają, mimo, że są regularnie podlewane. One nie usychają, ich korzenie są zalane wodą przez zbyt gorliwych właścicieli i nie mogą oddychać. Dlatego cała roślina umiera i rzeczywiście wygląda tak, jakby usychała.

    Nie spieszcie się z opatulaniem roślin na zimę. Poczekajcie aż temperatura na stałe spadnie kilka stopni poniżej zera. Okryte za wcześnie i za grubo rośliny tracą orientację. Właśnie przygotowywały się do mrozów, hartowały się, mrozów jeszcze nie ma, a tu nagle ktoś je przykrył. Co się dzieje? Proces hartowania zostaje zwolniony lub przerwany. Gdy chwyci silny mróz, krzewy, które nie zdążyły zasnąć, są bardziej narażone na przemarznięcie. Pogoda płata różne figle. Jeśli zamiast zimna jest nieco cieplej, a ty okryłeś rabatki, trudno, pościągaj część gałęzi, poluzuj włókninę. Kiedy przyjdzie ziąb, uzupełnisz okrycie.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 8)(nr 8)

    Drodzy Czytelnicy

    W ostatnich tygodniach zimy odczuwam lekkie podenerwowanie. Tęsknię bardzo do robót w ogrodzie, nawet do tych najbardziej prostych i niewdzięcznych. Chciałabym cokolwiek robić w ziemi. A moja ziemia jest jeszcze zamarznięta, albo przykryta śniegiem, albo bardzo mokra i mazista.

    Chodząc po ogrodzie, snuję przeróżne, nieraz fantastyczne plany. Zamierzam na miejscu starych, nieciekawych już, krzewów rozpoczęcie budowy niewielkiego ogrodu japońskiego. Robię sobie wyrzuty sumienia, że nie zdążyłam jesienią przesadzić ze skalniaka kilku iglaczków, które rosną zbyt blisko siebie. Obiecuję sobie, że wiosną będę o nich pamiętać. A wiosną, jak to wiosną, mam tysiące innych pilnych prac i moje iglaczki pozostają na skalniaku na następny sezon. Wiosną zawsze brakuje czasu, nieraz sił, a pod koniec zimy ten czas się okropnie dłuży.

    Niezłą metodą na poprawę nastroju są wysiewy kwiatów i warzyw do skrzyneczek ustawianych na parapetach. Na widok kiełkujących nasionek każdego roku od nowa wzruszam się i cieszę.

    Duże możliwości przyspieszenia, a tym samym wydłużenia sezonu ogrodniczego, daje namiocik z folii, albo niewielka szklarenka. Tych, którzy na swojej działce nie mają takich urządzeń, zachęcam do zrobienia chociażby niewielkiego inspektu. Mimo licznych i różnorodnych udoskonaleń w technice ogrodniczej, poczciwy, stary inspekt jest naprawdę niezastąpiony. I - co bardzo ważne - jest w zasięgu prawie każdego ogrodnika. Jak go zrobić niewielkim nakładem sił i za nieduże pieniądze piszemy w tym tomiku ,,Twojego Ogrodnika’’.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 9)(nr 9)

    Drodzy Czytelnicy

    W mojej szufladzie znowu uzbierało się mnóstwo listów. Serdecznie dziękuję za miłe słowa pod adresem ,,Twojego Ogrodnika’’. Cieszymy się, że nasze kolejne tomiki są dla Was pożyteczne i pomocne w pielęgnowaniu ogrodów.

    W kolejnych wydaniach mogę odpowiedzieć tylko na kilka listów. W miarę możliwości staram się odpisywać indywidualnie, ale mogę to robić tylko późną jesienią i zimą, bo wiosną, tak jak i Wy, mam mnóstwo pracy w swoim ogrodzie i w szkółce. Nie dziwcie się zatem, że w niektórych przypadkach otrzymujecie odpowiedź po kilku miesiącach. Na niektóre Wasze pytania nie jestem w stanie odpowiedzieć natychmiast, nieraz muszę sama podjąć starania o wyjaśnienie zagadek, którymi mnie zasypujecie. To trwa. Wszystkich, którzy dłużej czekają na odpowiedź, zapewniam, że nie wrzuciłam Waszych listów do kosza. Nieraz w Waszym imieniu piszę listy do innych szkółek w kraju i za granicą, aby dowiedzieć się, gdzie możecie kupić poszukiwane rośliny. Więc ja także czekam po to, by móc odpowiedzieć Wam.

    Są listy, na które odpowiadam pośrednio w tekstach zamieszczanych w ,,Twoim Ogrodniku’’. Na przykład w tym tomiku piszę o amatorskim rozmnażaniu iglaków i o szkodnikach nękających cebulę i marchew, bo właśnie o to pytało kilka osób.Wten sposób również Państwo macie wpływ na zawartość naszych broszurek. Serdecznie dziękuję za wszystkie podpowiedzi.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 10)(nr 10)

    Drodzy Czytelnicy

    Kiedy byłam początkującą ogrodniczką, wiele razy przeżywałam momenty onieśmielenia wobec niektórych roślin. Po prostu bałam się podejmowania stanowczych decyzji, na przykład wobec zbyt szybko rozrastających się iglaków. Intuicja podpowiadała mi, że powinnam je przycinać, ale bałam się zrobić im krzywdę i rezygnowałam z cięcia. Tak było z rozłożystym chińskim jałowcem ’Hetzii’, któremu najpierw pozwoliłam rosnąć bez kontroli, aż wreszcie musiałam go drastycznie przyciąć. Potem czekałam dwa lata, żeby nowe gałązki zakryły ślady cięcia. Nie bójcie się przycinać iglaków. Jak i kiedy to robić, opisuję na stronie 7.

    Przez trzy lata zwlekałam z przesadzeniem pięknie kwitnącej wiśni japońskiej ’Kanzan’, którą posadziłam nad oczkiem wodnym po to, by w południe dawała wodzie trochę cienia. Po pewnym czasie okazało się, że cienia jest za dużo, a wiśnia rośnie szybciej, niż się spodziewałam. Ociągałam się z przeprowadzką tego drzewka, a potem miałam kłopoty z przesadzeniem.

    Wiem, że macie podobne dylematy i w Waszych ogrodach są drzewa czekające na przesadzenie. Zróbcie to jak najprędzej, ale nie z dnia na dzień, bo taka operacja wymaga przygotowania przez co najmniej rok! Najważniejsza jest decyzja. Jeśli podejmiecie ją wiosną i rozpoczniecie przygotowania, to już za rok drzewo bezpiecznie powędruje na nowe miejsce. Jak to zrobić, przeczytajcie na stronie 27.

    Po przesadzeniu większego drzewa nie dziwcie się, że przez kolejny rok, a nieraz dwa lata, jego wzrost będzie przyhamowany. Musi przyzwyczaić się do nowych warunków i zacząć radzić sobie w nowym miejscu. A to wymaga czasu. Życzę powodzenia

    Lucyna Grabowska

  • (nr 11)(nr 11)

    Drodzy Czytelnicy

    W listach i telefonach pytacie, co się stało z Waszymi rododendronami, azaliami japońskimi, żarnowcami, różami, ognikami, irgami i dziesiątkami innych krzewów, które po zimie wyglądały całkiem dobrze, a w drugiej połowie kwietnia gwałtownie poszarzały, zaczęły zamierać.

    Niestety w wielu regionach Polski kwietniowe mrozy bardzo zaszkodziły roślinom, które dosłownie umierały na naszych oczach. Przemarzły nawet drzewa, krzewy i byliny, które są odporne na bardzo niskie temperatury. Pytacie, dlaczego rośliny, które bardzo dobrze zniosły ponad 20-stopniowe mrozy zimą, właśnie w kwietniu zostały tak bardzo okaleczone.

    Zimą rośliny są przygotowane na niskie temperatury, po prostu śpią głębokim snem. Natomiast początek wiosny jest krytycznym okresem dla naszych ogrodów. Rozbudzone, gotowe do rozpoczęcia dynamicznego wzrostu rośliny nagle dostają lodowaty prysznic w postaci nie tylko przymrozków, ale kilkunastostopniowych mrozów, jak to było w tym roku. No cóż, radzę Wam zachować spokój i nie spisywać zbyt szybko przemarzniętych roślin na straty. Niektóre z nich na pewno wrócą do życia, ale trzeba będzie dość długo i cierpliwie na ten moment poczekać. Zanim zdecydujesz się na usunięcie przemarzniętego krzewu, spróbuj przyciąć uschnięte gałązki do zdrowej tkanki, odczekaj jakiś czas, może z szyjki korzeniowej odbiją nowe pędy.

    Nie trzeba też spieszyć się z wykopywaniem zasychających, zmarzniętych bylin. Przekonałam się o tym siedem lat temu po surowej, bardzo długiej zimie. Niektóre byliny ożywały dopiero w połowie maja. Oby takich powrotów do życia było jak najwięcej.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 12)(nr 12)

    Drodzy Czytelnicy

    Pani Zenona Poniewierska z Przasnysza napisała do nas krótki list:

    ,,Dziękuję za poradnik »Twój Ogrodnik«. To jest to, na co czekałam. Znalazłam wiele porad, takich, których nigdzie nie spotkałam. Mieszkam w bloku, ale założyłam ogródek. Nikt niczego nie niszczy i wszyscy cieszą się, że od wczesnej wiosny do późnej jesieni coś kwitnie. Serdecznie pozdrawiam.’’

    Bardzo się cieszę i życzę Pani Zenonie sukcesów w uprawie ogródka przy bloku, pozdrawiam sąsiadów, którzy potrafią docenić jej wysiłki. Ogródki przy blokach urządzane spontanicznie przez mieszkańców są zawsze miłym, barwnym akcentem. Rosną w nich często kolorowe kwiatki, które trudno byłoby utrzymać w ramach zieleni osiedlowej zakładanej przez administrację. Te ogródeczki zbliżają ludzi, są pretekstem do nawiązania kontaktów między sąsiadami, którzy wcześniej po prostu przechodzili obok siebie.

    Pani Basia Mertin z Zielonej Góry dzięki mini ogródkowi, który uprawia przy wejściu do swojej klatki, poznała wielu miłych ludzi. Obserwując jej pracę, mieszkańcy z innych bloków zaczęli przynosić sadzonki kupione u ogrodnika lub z własnych działek.W ten sposób ogródek staje się dobrem wspólnym, a jego szanse na ,,przeżycie’’ są większe. Problemy z ,,przeżyciem’’ dają o sobie znać głównie podczas upałów. Rośliny potrzebują wody, za którą, jak wiadomo, trzeba płacić. Blokowi ogrodnicy to na ogół ludzie niezamożni. Niektórzy znoszą ciężkie wiadra z wodą z 3-go lub z 4-go piętra. Pomagajcie im w tym trudzie. Przynieście od czasu do czasu kilka wiaderek wody ze swojego mieszkania.

    Zachęcam Was do wzbogacania osiedlowej zieleni.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 13)(nr 13)

    Drodzy Czytelnicy

    Znowu mam pełną szufladę listów. Przybywa ich, bo w kolejnych tomikach ,,Twojego Ogrodnika’’ mogę odpowiedzieć tylko na kilka pytań. Zaległości będę mogła nadrobić dopiero późną jesienią i zimą, kiedy mam mniej pracy w szkółce. Dlatego proszę o cierpliwość. Wielu z Was pisze o rozterkach związanych z ogrodem. Osoby początkujące bardzo niepewnie stawiają pierwsze kroki na nowym gruncie. Ich samozaparcie i optymizm są godne podziwu. Cudowne jest to, że po chwilach zwątpienia, działka przyciąga nas ciągle na nowo. Pani Kuczborska z Piastowa tak pisze o swoim nowym ogrodzie:
    ,,Wkładam w tę działkę mnóstwo trudu i wysiłku, co więcej - serce całe. Cieszę się, jak widzę efekty pracy, a ręce mi opadają, gdy jestem bezradna wobec swojej niewiedzy. Nigdy nie miałam do czynienia z ogrodem i roślinami.(...)’’.

    Cieszę się, że przybywa nowych ogrodników. Przekonałam się podczas wielu lat kontaktów z klientami mojej szkółki, że osoby kochające rośliny są bezpośrednie, pogodne, życzliwie nastawione do otaczającego świata. Właśnie te cechy odnajduję w Waszych listach i dlatego pisanie dla Czytelników ,,Twojego Ogrodnika’’ sprawia mi prawdziwą przyjemność.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 14)(nr 14)

    Drodzy Czytelnicy

    Podobnie jak Wy w pełni sezonu mam mnóstwo roboty w ogrodzie. Po koszmarnej suszy przyszły wreszcie deszcze. Cieszę się, że rośliny mogą nieco odżyć. Z drugiej strony chwasty rosną jak zwariowane i ciągle trzeba je wyrywać.

    Mimo nawału zajęć, udaje mi się od czasu do czasu pójść na spacer na pobliskie działki. Uwielbiam te przechadzki. Bardzo lubię patrzeć na krzątających się ogrodników, na kipiące życiem grządki i rabatki, na oblepione owocami drzewa. Spotykam sporo osób starszych. Są wśród nich działkowicze z długim stażem, którzy należą do wytrawnych ,,wyjadaczy’’ i na swoich działkach przeżyli różne wzloty i upadki. Wcale niemało jest dojrzałych wiekiem, ale młodych, jeśli chodzi o staż ogrodniczy, nowicjuszy, którzy odkrywają dopiero uroki uprawy własnego skrawka ziemi.

    Pani Jadwiga Boroń z Łodzi tak pisze o swojej działce:

    ,,Nie jestem już bardzo młoda (na emeryturze). Dwa lata temu kupiliśmy z mężem działkę za miastem (ugór), którą doprowadziliśmy do stanu używalności morderczą pracą. Na samym początku posadziliśmy trochę iglaków, które po kilku miesiącach nam skradziono - wszystkie. Lecz to mnie nie zniechęciło. Postanowiłam kupić nowe, większe. Na razie sposób się sprawdza. Ponieważ kocham kwiaty, wydzieliłam niewielką część na rabatę kwiatową. Reszta działki to trawa oraz iglaki, pięć drzewek owocowych oraz krzewy ozdobne. Jednym słowem połknęłam bakcyla.(...) W tej chwili działka to ważna część mojego życia. Czuję sie doskonale, nic mi nie dolega, bóle w kręgosłupie ustąpiły. Podobno należę do najbardziej zapracowanych ogrodników w okolicy...’’

    W pełni się z Panią z gadzam. Tak jest. Działka jest nie tylko dobrym lekarstwem na bóle, ale także na choroby duszy.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 15)(nr 15)

    Drodzy Czytelnicy

    Jednym z grzechów głównych wielu ogrodników jest niecierpliwość. Nie mam zamiaru prawić Wam kazań na ten temat, bo podczas zakładania moich trzech ogrodów też nie robiłam wszystkiego po kolei. Moim grzechem numer jeden była chęć jak najszybszego sadzenia i siania, aby natychmiast w ogrodzie rosło dużo różnych roślin. Nie poświęciłam dość uwagi sprawie zasadniczej, jaką jest ziemia, a przecież od jakości ziemi zależy życie całego ogrodu.

    Wszystkim, którzy rozpoczynają uprawę własnej działki i chcą by szybko coś urosło, dam prostą radę: wyznaczcie w kącie jakiś niewielki kawałek i tam posadźcie kilka lub nawet kilkanaście roślin.W ten sposób będziecie mieli namiastkę ogródka, który możecie pielęgnować, podlewać, odchwaszczać. Jednak przede wszystkim zajmijcie się uprawą ziemi w całym ogrodzie. Jak ważna dla życia roślin jest górna, urodzajna warstwa gleby, piszę na stronie 14.

    Warto uczyć się na własnych i na cudzych błędach, zwłaszcza w przypadku podejmowania poważniejszych inwestycji. Rozwaga jest konieczna na pewno podczas planowania i budowy oczka wodnego. Zanim wbijecie szpadel w ziemię, zastanówcie się dziesięć razy, czy wybraliście dobre miejsce, czy macie dość przestrzeni na prawidłowe wykończenie brzegów. Poprawianie i przerabianie źle wykopanego oczka jest bardzo trudne, a niekiedy niemożliwe, no i oczywiście wiąże się z dodatkowym wysiłkiem i kosztami. Trudno jest posadzić rośliny w jeziorku, które ma źle uformowany brzeg. Na stronie 11 znajdziecie garść porad, jak można wybrnąć z takiej sytuacji.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 16)(nr 16)

    Drodzy Czytelnicy

    Znowu mam duże zaległości w korespondencji. Otrzymuję ogromne ilości listów z całej Polski. Cieszę się, a jednocześnie żałuję, że nie mogę na wszystkie Wasze pytania odpowiedzieć.

    Z listów wiem, że ciągle przybywa nowych Czytelników ,,Twojego Ogrodnika’’, którzy nie znają treści poprzednich tomików i pytają o problemy w nich już opisane. Staram się stopniowo odpowiadać na wszystkie listy, ale ,,górka’’ ciągle rośnie. Na pewno zimą będę miała więcej czasu.

    W naszym wielotomowym poradniku staramy się odpowiadać na pytania i zagadki, które zadaje Czytelnikom ogrodowe życie każdego dnia, niezależnie od pory roku. Pani Edyta Humelt z Kuropatnika zachęciła nas do napisania o przepięknym krzewie - perukowcu podolskim, a pani Janina z Grudziądza wywołała temat jesiennych wysiewów bylin. Artykuł o sposobach rozmnażania orzechów włoskich także powstał dzięki inspiracji Czytelników.

    Dziękuję za te i inne podpowiedzi.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 17)(nr 17)

    ,,Chciałabym na łamach ,,Twojego Ogrodnika’’ uzyskać informacje na temat ziemi do roślin o różnych wymaganiach - pisze Pani Zofia Paukanin ze Szczecina. Ziemia w sklepach ogrodniczych w Szczecinie jest okropna. Jest to przeważnie suchy torf’’.

    Podobne kłopoty mają także inni Czytelnicy, zwłaszcza ci, którzy zakładają nowe ogrody i muszą bazować na gotowych podłożach kupowanych w centrach ogrodniczych. Często ta ziemia jest już na pierwszy rzut oka gęsta, lepi się, albo jest wysuszona na pieprz. Co robić w tej sytuacji?

    Postarajcie się zgromadzić w ogrodzie po kilka wiader następujących materiałów: piasku, drobnej kory, drobniutkich kamyczków (żwiru), ziemi z pola, czarnoziemu, rozkruszonej gliny, torfu o różnej kwasowości. Te składniki w miarę potrzeb będziecie mogli dodawać do podłoża kupowanego w sklepach ogrodniczych. Ja na przykład do tak zwanej ziemi kwiatowej przeznaczonej do pelargonii zawsze dodaję ziemię z pola lub piaszczystą ziemię z ogrodu, bo ziemia ,,z worka’’ jest za gęsta i korzenie nie mogą swobodnie oddychać. O innych mieszankach przeczytacie na stronie 27.

    Najlepiej mieć pod ręką własny kompost i wówczas to on będzie podstawowym podłożem do sadzenia. Jak zrobić kompost z liści, doskonały dla roślin, które muszą mieć dużo próchnicy, napisaliśmy na stronie 24.
    Jesień to dobra pora na spożytkowanie wszelkich pozostałych po sezonie szczątków roślin do ułożenia pryzmy kompostowej. Wykorzystajcie tę okazję.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 18)(nr 18)

    Drodzy Czytelnicy

    Zachęcam Was do krytycznego spojrzenia na ogród na początku zimy, najlepiej wtedy, gdy jeszcze nie ma śniegu i przed okryciem roślin. Jeśli uznacie, że jest w nim szaro, smutno i miejscami goło, pomyślcie o zmianach. Dobrze urządzony ogród jest ładny nie tylko w maju, kiedy wszystko kwitnie na potęgę, ale daje właścicielowi także choć trochę radości w tak zwanych brzydkich miesiącach.

    Nie musicie wprowadzać rewolucyjnych zmian, czasem wystarczy po prostu dosadzić w ogródku skalnym dwa lub trzy iglaczki, które będą ciemnozielone, rude, lub fioletowe zimą, a wiosną dosłownie w oczach zmienią kolory na żywozielony, złoty i srebrzystoniebieski. Zimą bardzo dobrze widać, gdzie przydałaby się zawsze zielona kępka, która ożywi puste miejsca po bylinkach schowanych pod ziemią. Takie ładne odporne na mróz kępki możecie uzyskać bardzo szybko z głodków, zimozielonych gęsiówek, a przede wszystkim z rojników, które są wspaniałą ozdobą skalniaka przez okrągły rok. Bardzo przydatne są macierzanki, zwłaszcza te najniższe, ścielące się tuż przy ziemi, odporne na deptanie.

    Mimo, że ogrodem zajmuję się od wielu lat, każdego roku w grudniu niezmiennie wzruszam się widokiem skromnych kwiatuszków fiołka rogatego, którego świeże kępki rozkwitają w czasie, gdy inne rośliny musimy chronić przed nadmiarem wilgoci, mrozem, zimnymi wiatrami. Starajcie się mieć w ogródku choć parę takich kwiatuszków na pociechę. Ich widok pomoże Wam przetrwać do wiosny.
    Lucyna Grabowska

  • (nr 19)(nr 19)

    Drodzy Czytelnicy

    Tym razem proponuję chwilę refleksji nad roślinami, które już na pierwszy rzut oka, albo nawet z samej tylko nazwy wydają się nam egzotyczne i niedostępne. Kiedy oglądamy cudowny kwiat gloriozy w kwiaciarni, sądzimy, że przyjechał do nas z dalekich, ciepłych krajów. Nie przychodzi nam do głowy, że moglibyśmy sami wyhodować tę piękną roślinę u siebie w domu, albo w szklarni, a nawet przez kilka letnich miesięcy mieć ją w ogródku. Wystarczy zdobyć kłącze i posadzić wiosną do ziemi. Takie dyżurne kwiaty, z których w każdej chwili można zrobić elegancki bukiecik, są naprawdę nieocenione.

    Podobnie jest z tulipanowcem amerykańskim, którego wiekowe, ogromne okazy możemy podziwiać w starych parkach. To drzewo może z powodzeniem rosnąć w większych ogrodach, a jego pielęgnacja wcale nie jest trudna. Posadzenie tulipanowca polecam tym ogrodnikom, którzy chcieliby mieć inne od wszystkich drzewo.

    Ogrodowe życie bardzo często sprowadza nas z obłoków na ziemię. Śniąc o egzotycznych roślinach, nie możemy zapominać o sprawach całkiem przyziemnych. Na przykład: jak pozbyć się zdziczałej darni, albo jak samodzielnie rozmnożyć pelargonie? Na te i inne pytania także znajdziecie odpowiedź w tym tomiku.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 20)(nr 20)

    Drodzy Czytelnicy

    Po zimie rośliny przedstawiają niekiedy tak żałosny widok, że chce się płakać. Często są wymęczone lub połamane, zszarzałe, uschnięte. Tysiące razy przyrzekałam sobie, że nie będą się martwić na wyrost.

    Po pierwszym, fatalnym wrażeniu okazuje się, że nie jest tak źle. Zaczyna coraz częściej świecić słońce, straty nie są tak dotkliwe, jak się wydawało. Na dodatek rośliny zaczynają się ,,odzywać’’, ruszają się, wypuszczają pączki. Już nieraz popełniłam błąd i zbyt szybko wykopałam jakiś krzaczek lub bylinę. One żyły, ale po prostu potrzebowały więcej czasu do rozpoczęcia nowego sezonu. Zdarzało się, że rośliny, na których postawiłam przysłowiowy krzyżyk, zabierały się do życia dopiero w maju. No cóż, na zachowanie drzew, krzewów i bylin wpływają rozmaite czynniki, o których zwykli ogrodowi śmiertelnicy nie mają pojęcia. Na przykład po łagodnej zimie trudno jest zrozumieć, dlaczego zmarzły gałązki ulubionego krzewu. To nie zima zaszkodziła, ale długa, stosunkowo ciepła jesień, kiedy to młode pędy zbyt długo rosły, zamiast zdrewnieć i przygotować się do chłodów.

    Po suchym lecie, po niedoborach wilgoci jesienią sporo krzewów, zwłaszcza zimozielonych, nie jest w stanie bezpiecznie przeżyć zimy. Że coś im dolega, widzimy dopiero wiosną. Nie podejmujcie pochopnych decyzji, dajcie roślinom czas na dojście do siebie. Przed wyrzuceniem krzaka zawsze próbujcie go podlewać, przyciąć, wzruszyć glebę wokół. Kiedy sprawdzacie, czy żyją podziemne części bylin, róbcie to ostrożnie, by nie uszkodzić pączków ukrytych pod ziemią. Nie zdejmujcie zbyt szybko zimowych okryć, usuwajcie je stopniowo i zawsze róbcie to w dni pochmurne. Promienie słońca są nieraz zabójcze dla młodych pączków bylin wychodzących z ziemi. Pojawiające się nowe kępki trzeba cieniować gałązkami albo kawałkami papieru.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 21)(nr 21)

    Drodzy Czytelnicy

    Co roku wiosną aż mnie ponosi, aby wprowadzić do ogrodu, i to natychmiast, jakieś zmiany. Nie zawsze umiem się opanować i powiedzieć: stop! Może dlatego, że wiosna to nowy rozdział po szarzyźnie zimy i chcę, by i u mnie też się coś zmieniło. W ten sposób w ciągu kilku dni majowego weekendu powstało oczko wodne przed kuchennym oknem. Teraz podczas posiłków mogę obserwować ciągły ruch w wodzie i ponad nią.

    Być może i Wy zechcecie skorzystać z pomysłów, które nadają się do szybkiej realizacji. W tym tomiku piszę, jak założyć strumyk, który będzie bezpieczny dla dzieci i niezbyt absorbujący dla osób starszych. Budowę strumyka można rozłożyć na raty, na przykład w tym sezonie urządzić kilkumetrowy odcinek, a na drugi rok wydłużyć rzeczkę.

    Dowiecie się także, co zrobić, by na jednym drzewku wyrosły różne odmiany jabłek. Szczepienie w kożuchówkę naprawdę nie jest trudne i może je wykonać nawet początkujący ogrodnik. Przygotowałam także plan obsadzenia niewielkiego warzywniaka od wczesnej wiosny do jesieni. Mam nadzieję, że wykorzystacie te rady i sposoby.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 22)(nr 22)

    Drodzy Czytelnicy

    Wiem, że niektórzy z Was dali się namówić na budowę strumyka, do czego zachęcałam w poprzednim tomiku ,,Twojego Ogrodnika’’. Ciekawa jestem, czy udało się wszystko tak, jak zamierzaliście? Jeśli teraz zastanawiacie się, co posadzić nad własną rzeczką, zajrzyjcie na stronę 13, gdzie przygotowałam dość dokładny plan obsadzenia. Nad strumykiem niekoniecznie muszą rosnąć wyłącznie rośliny nadwodne. Nie musicie ich specjalnie kupować, bo na pewno wydaliście już trochę pieniędzy na budowę strumyka. Po prostu rozejrzyjcie się po ogrodzie i wykorzystajcie byliny, które można wiosną podzielić. Z biegiem czasu dokupicie roślinki, o których marzycie, a posadzone z konieczności tymczasowe ,,wypełniacze’’ po prostu usuniecie.

    Drugi wodny temat, który wywołaliście sami, to opis niełatwej walki z chorobą rybek karpiowatych, wiremią wiosenną. Objawy, bardzo przykre dla rybek i dla ich właścicieli, ujawniają się wiosną, kiedy woda osiągnie kilkanaście stopni Celsjusza. Co można zrobić i jak pomóc rybkom, przeczytacie na stronie 26. Wszystkich, którzy wielokrotnie pytali nas o prenumeratę ,,Twojego Ogrodnika’’ odsyłam na stronę 32, gdzie są informacje o możliwości zaprenumerowania naszych tomików na drugie półrocze 2004 roku.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 23)(nr 23)

    Drodzy Czytelnicy

    Wszystkich, którzy marzą o malutkim ogródeczku koło domu, zachęcam do zapoznania się z historią ogródków założonych w Świdnicy przez panią Barbarę Różycką i pana Janusza Świrskiego. Dzięki ich uporowi i pracy śmietniki nieopodal bloków zamieniły się w cudowne oazy zieleni. Wiem, że jest sporo osób, które nie mogą mieć normalnej działki, ale mogłyby z powodzeniem uprawiać mały skrawek ziemi przy domu. W całej Polsce są takie miejsca, nieraz bardzo zaniedbane, pomyślcie, jak je zagospodarować.

    Jeśli w waszym ogrodzie nie ma miejsca na sadzawkę z prawdziwego zdarzenia, ani na strumyk, proponuję urządzenie malutkiego oczka wodnego, które nie wymaga skomplikowanych urządzeń, jak pompy i filtry. Nie wymaga też nakładów finansowych i można je zrobić z dnia na dzień. Na stronie 12 przeczytacie, jak zrobić takie oczko i jakie roślinki posadzić w wodzie, a także przy brzegu.

    Latem w ogrodowej szklarni panują trudne warunki, zwłaszcza dla młodych, ukorzeniających się roślinek. Zerknijcie na stronę 15, gdzie dowiecie się, co robić, aby nie zaprzepaścić poniesionego trudu i pomóc sadzonkom w przetrwaniu upałów. Jak walczyć ze szkodnikiem modrzewia, który zostawia na igłach białe, podobne do waty strzępki, przeczytacie na stronie 28.

    Od pana Juliana Fabjańskiego z Warszawy otrzymałam przesyłkę z fioletowymi ziemniakami, które uprawiał przez dziesięć lat. Jak wyglądają i jak smakują nietypowe kartofelki, opisałam na stronie 25. Liczę na Waszą pomoc w ustaleniu nazwy tych ziemniaków.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 24)(nr 24)

    Drodzy Czytelnicy

    Latem nasze ogrody są atakowane przez dziesiątki chorób i szkodników. Szczególnie dokuczliwe dla roślin i okropnie stresujące dla czułych ogrodników są mszyce i mączniaki, bo niszczą najdelikatniejsze, młodziutkie listki i gałązki. Zanim weźmiecie do ręki spryskiwacz z chemicznymi środkami, spróbujcie zwalczać mączniaka i mszyce mechanicznie, poprzez ścinanie zaatakowanych przyrostów i polewanie roślin roztworem szarego mydła. Jak to robić, przeczytacie w tym tomiku na stronach 24 i 25.

    Czy wiecie, że krzaczek róży, który kupujecie jesienią w szkółce ma już cztery lata? Tyle bowiem trwa wyhodowanie róży dzikiej z nasionka, a potem zaszczepienie na niej oczka róży szlachetnej. Dla ogrodników pasjonujących się samodzielnym rozmnażaniem tych krzewów przygotowałam szczegółowy plan czynności od zebrania nasionek, do uzyskania pierwszych kwiatów. Spróbujcie własnych sił.

    Lato to dobry okres do założenia grządki ziołowej, albo posadzenia ziół w różnych miejscach w ogrodzie. Te pożyteczne i piękne rośliny mogą rosnąć tam, gdzie jest sucho i ciepło. O tym, gdzie i jak je sadzić, piszę na stronie 20. Popularna miniaturowa wierzba japońska ’Hacuro Nishiki’ będzie ładna przez cały sezon pod warunkiem, że będziecie ją przycinać nie tylko wiosną, ale także latem. W jakim momencie to robić i w którym miejscu ciąć to śliczne drzewko, dowiecie się na stronie 22.

    Na stronie 29 podajemy wzór blankietu, na którym możecie wysłać zamówienie i opłacić prenumeratę ,,Twojego Ogrodnika’’. Nasze wydawnictwo postanowiło wziąć sprawę prenumeraty we własne ręce, będziecie więc mogli otrzymywać bezpośrednio do Waszych domów zamówione tomiki.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 25)(nr 25)

    Drodzy Czytelnicy

    Przeprowadzka ogrodu na nowe miejsce to mnóstwo pracy, rozterek, a także, niestety, strat. Doświadczam tego na własnej skórze. Na pewno o wiele łatwiej jest przenieść rośliny ze starego ogrodu do nowego, jeśli te ogrody są położone w niewielkiej odległości i można to zrobić na raty. Ja przenosiłam dużą kolekcję roślin na drugi koniec Polski, a więc przy wyborze krzewów, drzew i bylin musiałam wziąć pod uwagę różnice klimatu między Zieloną Górą, a okolicami Krakowa. Wiedziałam wcześniej, że mój nowy ogród będę urządzać na ziemi gliniastej, a więc nie obejdzie bez kłopotów z posadzeniem wielu bylin, które poprzednio miały wręcz idealne warunki, bo rosły w próchniczej, latami udoskonalanej glebie.

    Jestem bardzo niecierpliwa, nie chcę patrzeć na pusty teren. Wiem, że powinnam poczekać przynajmniej jeden rok i w tym czasie dodawać do gliniastej gleby różne substancje organiczne, jak obornik, torf, rozdrobnioną korę, a potem dopiero sadzić rośliny, które czekają w pojemnikach. Muszę bardzo uważać, żeby ich nie przesuszyć, bo są okropne upały. Postanowiłam nie czekać z sadzeniem. W zaoranej, zabronowanej, a potem jeszcze przetrzepanej widłami ziemi wykopuję dość duże dołki, wypełniam je ziemią próchniczą i sadzę moje ukochane drzewka, krzewy i byliny. Z poprzedniego ogrodu przywiozłam sto worków kompostu, dlatego mam w co sadzić. W drugim etapie na każdym wolnym skrawku będę rozsypywać korę, kompost, obornik, siać nawozy zielone po to, by uszlachetnić, użyźnić całą powierzchnię nowego ogrodu.

    Okazało się, że w glebie jest bardzo dużo większych, mniejszych i całkiem drobnych kamieni, bo działka jest położona przy wysokiej skale. Kamienie stopniowo wybieram, a tuż pod skałą buduję ogród, oczywiście skalny.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 26)(nr 26)

    Drodzy Czytelnicy

    W tym tomiku staram się pocieszyć wszystkich ogrodników, którzy bezskutecznie usiłują dochować się wielkich kolorowych kul kwiatowych na hortensjach ogrodowych. Są takie miejsca, w których te hortensje będą uparcie stać w miejscu i nie zakwitną przez kilka lat. Jeśli należycie do grona pechowców, odpuśćcie i spróbujcie znaleźć pociechę w uprawie innych hortensji, mniej wymagających, nie kapryśnych, a także pięknych. Jakie to odmiany i jak je pielęgnować, przeczytacie na stronie 4.

    Warto też dowiedzieć się, od czego zależą rozmiary, ilość kwiatów i długość gałązek na drzewkach różanych. Wiedza o różach piennych przyda się podczas zakupów w centrach ogrodniczych. Na co powinniście zwrócić uwagę, przeczytacie na stronach 10-12.

    Aby trud przy uprawie cebuli nie poszedł na marne, trzeba ją odpowiednio zebrać i przechować. Jeśli chcecie wiedzieć, jak to robić, zajrzyjcie na strony 24-25.

    Powracam do tematu podstawowego w każdym ogrodzie, a mianowicie do właściwego przygotowania kompostu, który jest najlepszym i najtańszym nawozem organicznym. Gleba bardzo potrzebuje kompostu nie od święta, ale niemalże codziennie, róbcie więc wszystko, by nigdy go nie zabrakło. Dobry kompost to taki, który powstał z odpowiednich składników, wymieszanych w odpowiednich proporcjach. Na stronach 26-28 opisałam, jak i z czego robić kompost. Jak zwykle życzę Wam powodzenia.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 27)(nr 27)

    Drodzy Czytelnicy

    Możecie sami dochować się wspaniałych chryzantem o wielkich kolorowych kwiatach, na długich, sztywnych łodygach. Jest to możliwe, choć wymaga sporo zachodu. Trzeba sporządzić harmonogram prac od wiosny do jesieni. Pierwszy raz musicie kupić zdrowe sadzonki u ogrodnika, a potem przez wiele lat możecie z nich wciąż na nowo uzyskiwać piękne, dorodne kwiaty. Oczywiście pod warunkiem, że będziecie je chronić przed szkodnikami i chorobami, bo z wątłych roślin-matek nie uzyskacie zdrowego potomstwa. Jak pielęgnować chryzantemy, dowiecie się na stronach 18-20.

    Cudowne krzewy kamelii, atrakcyjne przez cały rok, też wymagają starań, choć nie tak uciążliwych. Osoby uprawiające daturę są przyzwyczajone do przechowywania tej rośliny przez zimę w chłodnym pomieszczeniu i do wynoszenia jej wiosną, po przymrozkach, do ogrodu. Z kamelią trzeba postępować podobnie, z tym, że wymaga więcej troski w tym czasie, kiedy przebywa pod dachem. Jakie warunki trzeba jej zapewnić, opisałam na stronie 12.

    Kolejny raz staram się uczulić Was na wymagania ziemi, gdyż to ona jest podstawą i punktem wyjścia wszelkiego życia w ogrodach. Trzeba ją ciągle uszlachetniać i dokarmiać, bo w każdym sezonie traci składniki odżywcze wraz z wykopywanymi z niej jarzynami, zrywanymi owocami, ścinanymi kwiatami. Musicie co roku dodawać kompost, obornik i inne nawozy, aby gleba mogła odzyskać swoją moc.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 28)(nr 28)

    Drodzy czytelnicy

    Kolorowe owoce kaliny, ognika, derenia jadalnego i innych krzewów ozdobnych są pociechą dla oka podczas jesienno-zimowych dni. Stanowią także doskonałe pożywienie dla ptaków i można je wykorzystywać na przetwory oraz do produkcji leków. Które z nich warto mieć w ogrodzie i czym się charakteryzują, dowiecie się na stronach 7-8.

    Krokus jest nie tylko zwiastunem wiosny, ale także miłym akcentem kończącego się sezonu ogrodniczego. W centrach ogrodniczych można kupić cebulki krokusów, które kwitną od września aż do połowy grudnia. O odmianach krokusów jesiennych, o ich sadzeniu i pielęgnacji przeczytacie na stronach 9-11.

    Potężne drzewa orzechów włoskich tylko z wyglądu są mocne, w rzeczywistości są wrażliwe na zbyt ostry klimat i na zbyt wysoki poziom wód gruntowych. Młode drzewka boją się mrozu i trzeba je osłaniać. Cięcie orzechów jest niewskazane, gdyż potrafią doskonale formować swoje korony. Jednak, kiedy zachodzi konieczność obcięcia jakiejś gałęzi, trzeba to zrobić w odpowiedni sposób i w odpowiednim czasie. Jak obchodzić się z orzechami, dowiecie się na stronach 21-22.

    Jeśli tylko jest odpowiednia pogoda, starajcie się jesienią wykonać opryski przeciwko groźnym chorobom grzybowym, m.in. rakowi bakteryjnemu drzew owocowych. W zwalczaniu tej choroby ważne są terminy wykonania zabiegów i nie można ich dowolnie przekładać, ani pomijać. Nie odkładajcie do wiosny leczenia ran na konarach i pniach drzew, gdyż jesienne słoty, a potem mrozy mogą tylko pogorszyć ich kondycję.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 29)(nr 29)

    Drodzy Czytelnicy

    Późną jesienią większość z nas popada w ponury nastrój. Dla mnie najgorszy jest listopad. W grudniu żyję już Świętami i podziwianiem świątecznych roślin, takich jak ostrokrzew, jaśmin właściwy, ciemiernik biały. Zimowe kwiaty, przyznaję, podziwiam tylko do pewnego momentu. Tuż przed Bożym Narodzeniem wykorzystuję je do dekoracji i nieraz muszę używać różnych sposobów, aby rozwinęły się szybciej, niż zamierzają i by były najładniejsze w Wigilię.

    Kiedy grudzień jest stosunkowo ciepły, białe kwiatki ciemierników, nazywane różami Bożego Narodzenia mają szansę rozwinąć się w okolicy Świąt, kiedy to można je ściąć i postawić na stole w wazoniku. Jednak podczas mroźnej pogody pąki ciemierników ,,siedzą’’ tuż przy ziemi i nie mają zamiaru ruszyć się do góry nawet o centymetr. Wtedy pomagam im w następujący sposób. Wybieram roślinę z największą ilością pąków, ostrożnie wykopuję z bryłką ziemi, sadzę do doniczki i przenoszę do domu, do pomieszczenia niezbyt mocno ogrzewanego. Po kilku dniach ciemiernik ,,dostaje przyspieszenia’’, rozwija kwiaty, które mogę ściąć i dać do wazonika, albo całą roślinę wraz z doniczką postawić na świątecznym stole.

    Bardzo dekoracyjne są także gałązki jaśminu oblepione żółtymi kwiatkami, umieszczone w wazonie z wodą. Jeśli grudzień jest mroźny, pąki nie są mocno nabrzmiałe i czekają na lepszą pogodę. W takiej sytuacji gałązki trzeba ściąć dwa tygodnie wcześniej. Jeśli pąki są grube i wyraźnie żółkną, można gałązki ściąć kilka dni przed Świętami.
    Lucyna Grabowska

  • (nr 30)(nr 30)

    Drodzy Czytelnicy

    W środku zimy zwykle już myślimy, co będziemy robić wiosną. Snujemy nieraz fantastyczne plany. To nic, że nie wszystkie uda się zrealizować. Ogród jest żywym organizmem i często zaskakuje nas różnymi niespodziankami, a wtedy plany trzeba przełożyć na inny, lepszy czas.

    Różne, nie zawsze miłe, niespodzianki sprawiają nam ulubione zwierzęta, koty i psy, wydrapując lub wykopując z ziemi delikatne rośliny, albo łamiąc gałązki wartościowych krzewów. W moim ogrodzie specjalistką od kopania jam i wykopywania przy okazji cennych bylin jest ukochana jamniczka Morda. Często w środku sezonu muszę szybko łatać dziury na rabatach i dlatego mam zawsze w pogotowiu tak zwane rośliny dyżurne, które rosną gdzieś z boku na zapasowej grządce. Bardzo dobrze w tej roli spisuje się bukszpan wiecznie zielony i lobelia przylądkowa nazywana stroiczką. Zarówno bukszpan, który jest popularnym krzewem, jak i stroiczka, która jest rośliną jednoroczną, bardzo dobrze znoszą przesadzanie, nawet latem, w pełni wegetacji, bo mają gęsty system korzeniowy. Trzeba tylko mieć te rośliny pod ręką.

    W tym tomiku ,,Twojego Ogrodnika’’ piszę, jak je uprawiać i rozmnażać. Jak zwykle życzę Wam powodzenia.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 31)(nr 31)

    Drodzy Czytelnicy

    Jestem niemal pewna, że kupując w szkółce krzaczek borówki amerykańskiej z pączkami, albo z rozwijającymi się kwiatkami, nie zamierzacie za nic w świecie oberwać tych kwiatków. Po prostu cieszycie się, że jesteś cie ,,do przodu’’, bo oto młoda, dopiero co kupiona borówka za chwilę będzie miała owoce. To błąd. Pierwsze kwiatki trzeba usunąć, aby za trzy lata doczekać się dorodnych owoców. Co jeszcze powinniście robić, a przede wszystkim, jak ciąć borówkę amerykańską, przeczytacie na stronach 14-15.

    W tym tomiku piszemy także, jak ustrzec się rozczarowań, których dość często dostarczają nam krzewy iglaste. Nie zawsze jest to wasza wina. Czasem już na początku drogi, a więc wówczas, gdy wybieracie dane drzewko lub w krzew w punkcie sprzedaży, jesteście na straconej pozycji. Musicie wiedzieć, że nie wszystkie iglaki mogą rosnąć w waszym ogrodzie, gdyż jedne są bardziej wytrzymałe, na przykład na mróz, inne nie mogą sobie poradzić z wczesnowiosennymi przymrozkami, bo ich pączki rozwijają się bardzo wcześnie. Dlatego trzeba bardzo rozważnie dobierać rośliny do klimatu i mikroklimatu waszej miejscowości. Piszemy o tym na str. 10-12.

    Wśród pierwiosnków uważanych za pierwsze wiosenne kwiaty, są i takie, które rozkwitają dopiero latem. Ci którzy lubią pierwiosnki, mogą się nimi cieszyć aż do sierpnia. O uprawie tych wdzięcznych bylin przeczytacie na stronach 4-6. Warto przygotować dla nich odpowiednie miejsce, by cieszyć się ich urodą, czego wam serdecznie życzę.
    Lucyna Grabowska

  • (nr 32)(nr 32)

    Drodzy Czytelnicy

    Jeśli otrzymaliście działkę po dziadkach lub rodzicach urządzoną w sposób tradycyjny i chcecie tam po swojemu wyczarować własne królestwo zieleni, zajrzyjcie na strony 8-11, gdzie na pewno znajdziecie jakąś radę.

    Tradycyjna, schematyczna działka, podzielona prostą ścieżką na dwie równe części, z wydzielonym sadem i warzywnikiem, wcale nie musi trwać nadal w takim kształcie. Krok po kroku możecie zrobić z niej kolorowy, kipiący życiem ogródek dający wam i waszej rodzinie ukojenie. Stara, ,,używana’’ już działka lepiej nadaje się do zagospodarowania niż gołe pole, bo można wykorzystać, choćby na razie, istniejące drzewa, które dają cień tak potrzebny nie tylko ludziom, ale także wielu roślinom. Ważne są także udeptane już ścieżki i inne miejsca, po których można wygodnie przemieszczać się wraz z narzędziami i niezbędnymi materiałami budowlanymi.

    Dlatego na działce z odzysku nie radzę rozpoczynać od zrównania wszystkiego z ziemią. Stare drzewa i krzewy można usuwać stopniowo, naprawdę bardzo się przydadzą, zanim nowe nie nabiorą właściwych rozmiarów. Błędem jest także przeorywanie lub kopanie całej działki od razu, gdyż potem bardzo trudno będzie po niej chodzić, jeździć taczką, przenosić kamienie, albo cięższe krzewy. Najlepiej podzielcie waszą przyszłą, wymarzoną oazę zieleni na kilka mniejszych zakątków i urządzajcie te kąciki po kolei. Po kilku latach przekonacie się, że powstał przytulny ogród z miłymi zakamarkami.

    Lucyna Grabowska

  • Maj 2005 (nr 33)Maj 2005 (nr 33)

    Drodzy Czytelnicy

    Proponuję, abyście życzliwiszym okiem spojrzeli na zapomniane, ponure, brzydkie, chłodne zakamarki w waszym ogrodzie. Takie miejsca znajdują się często przy zacienionej, północnej ścianie domu, albo za szopą czy garażem. Nawet jeśli nie sązbyt widoczne, to na pewno nie raz zastanawiacie się, jak je zagospodarować. Podpowiedzi szukajcie na stronach 24-25.

    Jeśli koniecznie chcecie mieć w swoim oczku duże, mocno rozrastające się rośliny, takie jak na przykład pałka wodna, może wykorzystać sprawdzone sposoby sadzenia ich w odpowiednich, dużych pojemnikach. Jak to zrobić, piszemy na stronach 18-19.

    W tym tomiku jest także rozdział o pomidorach. Te rośliny mają swoje kaprysy. Jak dogodzić pomidorom i doczekać się pysznych, słodkich owoców, radzimy na stronach 28-29.

    Życzę udanych plonów.

    Lucyna Grabowska

  • Lipiec 2005 (nr 35)Lipiec 2005 (nr 35)

    Drodzy Czytelnicy
    Życie ogrodnika składa się nie tylko z przyjemności, ale także ze zgryzot. Niestety, na porządku dziennym przez cały rok jest walka z chorobami i szkodnikami. W tym tomiku znajdziecie rady, jak walczyć z ochojnikiem żerującym na świerkach, modrzewiach i sosnach, jak zapobiegać mączniakowi ogórka, jak ratować zamierające liście wiciokrzewu, jak niszczyć poskrzypkę cebulową, wreszcie, co zrobić, gdy zamierają pędy wiśni.

  • nr 36nr 36

    Drodzy Czytelnicy

    Jeśli nie radzicie sobie z zagospodarowaniem długiego, wąskiego ogrodu, w tym tomiku na pewno znajdziecie podpowiedź, co można zrobić z taką "kiszką". Przekonacie się, że malutki ogródek przy zabudowie szeregowej może być oazą bujnych i kolorowych roślin, a jednocześnie doskonałym azylem dla rodziny. Taki ogród urządziła pani Barbara Jelonek z Trzebini i, choć trudno w to uwierzyć, stworzyła cudowne, gęste, zielone ściany zaledwie w ciągu czterech lat.

    Ten przykład jest bardzo optymistyczny. Możecie podobnie urządzić swoją niewielką przestrzeń przy domu szeregowym. Najważniejszy jest dobór odpowiednich roślin, które zajmują niewiele miejsca, a wytwarzają dużą masę zieleni.

    Dowiecie się także, jak ciąć krzewy iglaste i pomidory, oraz, jak sadzićdo doniczek i do gruntu delikatne roślinki zmłodymi korzonkami, aby nie cierpiały i od razu ładnie rosły.

    W rozdziale o truskawkach dzielę się z Wami spostrzeżeniami na temat nowych odmian deserowych, które uprawiam w moim ogrodzie i zdążyłam już poznać ich smak.

    Lucyna Grabowska

  • nr 37nr 37

    Drodzy Czytelnicy

    Na wrzosowisku możecie sadzić nie tylko wrzosy, ale także inne krzewinki z tej samej rodziny. Wybór jest naprawdę duży. Są wśród nich wrzośce krwiste i bagienne, dabecje i borówki brusznice, brukentalie i inne krzaczki o ozdobnych kwiatach i liściach. Jeśli starannie zaplanujecie rabatę wrzosową, uzyskacie kolorowe dywany i będziecie się mogli nimi cieszyć od przedwiośnia do zimy. Jak to zrobić, dowiecie się na stronie 4.

    Nisko położone, wilgotne miejsca w ogrodach, a szczególnie na działkach rekreacyjnych są z reguły zarośnięte chwastami i zapomniane przez właścicieli głównie dlatego, że nie wiedzą oni jak te mokradła zagospodarować. Mokry teren wcale nie musi być skazany na zarastanie zielskiem. Mogą na nim rosnąć piękne, okazałe byliny, które potrzebują wody. Być może w waszych ogrodach w innych miejscach rosną już takie byliny i wystarczy tylko część z nich przenieść na podmokły grunt. To się opłaci, bo zaczną lepiej i szybciej się rozwijać. Jakie to są rośliny, dowiecie się na stronie 10.

    Jesień to dobry czas do sadzenia drzew i krzewów. Ta pora rozciąga się na kilka miesięcy, a początek jesieni jest znacznie cieplejszy niż jej końcówka. Niektóre drzewa i krzewy powinny być sadzone jak najwcześniej po to, by zdążyły dobrze ukorzenić się przed zimą. Natomiast drzewa owocowe muszą poczekać na chłodniejsza porę. Na stronie 18 radzimy, w jaki sposób rozplanować sadzenie i jak ustrzec się groźnych dla roślin błędów. Jak zwykle trzymam za Was kciuki i życzę powodzenia.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 39)(nr 39)

    Drodzy Czytelnicy

    Późną jesienią można w ogrodzie wykonywać wiele prac, oczywiście pod warunkiem, że jest dobra pogoda. Namawiam Was do posadzenia żywopłotu grabowego lub bukowego, gdyż obie te rośliny wytwarzają masę zielonych liści, doskonale znoszą cięcie i mogą rosnąć w każdy miejscu, także w cieniu. Krzaczki można sadzić aż do mrozów. Jak to robić, czytajcie na stronie 10.

    Jesień i zima to dobra pora na spokojne, krytyczne spojrzenie na ogród. Właśnie wtedy najbardziej doskwiera nam brak kolorów, a iglaste drzewa i krzewy nie zawsze nam wystarczają. Możecie ożywić ten uśpiony krajobraz, dosadzając zimozielone krzewy liściaste. Zrobicie to dopiero wiosną, gdyż sadzenie ich przed zimą jest ryzykowne, ale warto mieć w głowie plan i zrealizować go w odpowiednim czasie.

    Jeśli wystarczy Wam czasu, możecie jeszcze przed zimą posadzić nowe odmiany malin, owocujące jesienią, o których piszę na stronie 28. Polecam je z czystym sumieniem, gdyż rosną w moim ogrodzie i do samych mrozów jem je z krzaka. Jest ich takie mnóstwo, że jesień to pora żniw w moim maliniaku. Te maliny, posadzone jesienią, zaowocują już w sierpniu, a więc ich rozwój jest błyskawiczny w porównaniu z malinami tradycyjnymi.
    Warto posadzić choć parę krzaczków.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 40)(nr 40)

    Drodzy Czytelnicy

    Zimą, kiedy ogród jest przykryty śniegiem, dużą pociechą są dla nas iglaki. Nawet jeden złocisty cyprysik, taki jak ten na okładce, może nas rozweselić. Zachęcam Was do sadzenia w ogrodzie iglaków nieco innych, niż spotykane na każdym kroku tuje. W szkółkach jest coraz więcej oryginalnych drzew i krzewów o pięknych igłach i ciekawych kształtach. Należą do nich jodły średnich i małych rozmiarów, które z powodzeniem mogą rosnąć w niewielkich ogrodach, nawet na miniaturowych skalniakach. O odmianach tych jodełek piszemy na stronie 4.

    Tęsknotę za skalniakami osłodzi wam malutki ogródek w pojemniku, który można ustawić blisko wejścia do domu, na tarasie, na balkonie. Te ogródeczki będziecie bez przeszkód oglądać przez całą zime. Nie muszą być niczym przykryte, gdyż przy ścianie domu jest cieplej niż na otwartej przestrzeni. Propozycje obsadzenia korytek, donic, skrzyń znajdziecie na str 10. Tym, którzy zimą lubią snuć rozmaite plany, proponuję zapoznanie się z uprawą i pielęgnacją nowych odmian malin, o których pisaliśmy w poprzednim tomiku. Jak sadzić te maliny, czym i kiedy nawozić, kiedy i jak ciąć, przeczytacie na stronie 22.

    Jeśli dokucza Wam bezczynność, już w grudniu przygotujcie sadzonki krzewów ozdobnych, które posadzicie do gruntu wiosną. Ja to zrobić, czytajcie na stronie 24.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 41)(nr 41)

    Drodzy Czytelnicy

    Jeśli w Waszym ogrodzie trzeba ściąć duże stare drzewo, albo chociażby tylko jeden konar, nigdy nie róbcie tego pochopnie, bo ogród, a także Wy sami możecie znaleźć się w niebezpieczeństwie. Dopóki gałęzie są na drzewie, wydają się być mniejsze, niż są w rzeczywistości. Dopiero, gdy upadną na ziemię widać, jakie są wielkie. Jeśli upadną na trawnik, albo na goły zagon, pół biedy. Gorzej, gdy obok ścinanego drzewa rosną inne drzewka i krzewy. Są one narażone na zniszczenie. Sposoby na wycinanie i karczowanie starych drzew znajdziecie na stronie 21. O technice odcinania grubych konarów przeczytacie na stronie 22.

    Nowe odmiany malin, o których pisaliśmy w dwóch poprzednich tomikach, można uprawiać w taki sposób, aby powtarzały owocowanie. Co robić, aby jeść smaczne, duże maliny z tego samego krzewu od końca lata do przymrozków i na przełomie czerwca i lipca, dowiecie się na stronie 24.

    Aby przejść na drugi brzeg jeziorka nie musicie wcale budować mostku. Wystarczy, że ułożycie w wodzie wygodne kamienne stopnie i będziecie mogli obserwować z bliska to co, się dzieje w wodzie. Takie przejście możecie zrobić nie tylko w oczku, które zamierzacie wybudować, ale także w istniejącej już sadzawce. Jak ułożyć kamienne stopnie w jeziorku, przeczytacie na stronie 18. To naprawdę nie jest trudne, a efekt wspaniały.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 42)(nr 42)

    Drodzy Czytelnicy

    Wiele razy pytaliście i nadal pytacie, czy znam jakiś jeden cudowny środek na wszelkie robactwo, które niszczy nasze ukochane rośliny. Cudownego środka na wszystko nie ma, ale są preparaty, przy pomocy których możecie unieszkodliwić większość zimujących jaj i larw, zarówno na drzewach iglastych, jak i liściastych. W tym tomiku piszemy o preparatach wyprodukowanych z oleju parafinowego, które nie niszczą roślin, ani nie są szkodliwe dla środowiska. W odróżnieniu do innych środków, trzeba je zastosować w okresie, kiedy ogród śpi, a więc od listopada do marca. Zimą nie zawsze są warunki do wykonania zabiegu, dlatego musicie być bardzo czujni i zdyscyplinowani wczesną wiosną, aby zdążyć z opryskiem do momentu, kiedy rośliny zaczną wegetację.

    Olej parafinowy działa skutecznie na tak zwane zimowe formy owadów. Wiosną i latem, kiedy szkodniki rozwiną się w kolejne stadium, preparaty olejowe już nie będą działać i trzeba będzie zastosować inne środki.

    Jeśli zdążycie tuż przed ruszeniem wegetacji dokładnie opryskać wszystkie drzewa i krzewy iglaste i liściaste jednym z środków olejowych, ilość szkodników w waszym ogrodzie będzie zdecydowanie zmniejsza, czego Wam serdecznie życzę.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 43)(nr 43)

    Drodzy Czytelnicy

    Wiosną ogarnia nasz przede wszystkim uczucie radości i nadziei. Niestety, udziałem ogrodników bywają także rozczarowania, które przeżywamy nie z własnej winy. Na przykład kupujemy migdałek trójklapowy z różowymi pączkami, a po posadzeniu pączki nie rozwijają się, lecz zasychają. Jak uniknąć takich niespodzianek i co robić w tej sytuacji, przeczytacie na stronie 14.

    Przykrym zaskoczeniem, a także dotkliwą stratą finansowa są szkody wyrządzone przez zające. Na widok ran na drzewach niektórym ogrodnikom opadają ręce. Na szczęście nie wszystkie obgryzione drzewka są przeznaczone na zagładę. Można je ratować poprzez zastosowanie tak zwanego szczepienia mostowego, które nie jest trudne i mogą je wykonać nawet mniej doświadczeni ogrodnicy.
    Jak wykonać most z młodych gałązek piszemy na stronie 20.

    Jeśli nie udaje się Wam wyhodować ładnych, smacznych brzoskwiń w ogródku, spróbujcie posadzić drzewko w namiocie i prowadzić jego koronę w formie wachlarza, która nie zajmuje dużo miejsca. Z takiego drzewka wprawdzie nie będziecie zbierać brzoskwiń wiadrami, ale macie szansę na duże, rumiane, soczyste, słodkie owoce, które można jeść prosto z drzewa. Na stronie 24 piszemy, jak pielęgnować brzoskwinię posadzona pod folią albo w szklarni.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 44)(nr 44)

    Drodzy Czytelnicy

    Cudowny ogród, w którym dobrze się czujemy i wcale nie musimy ciężko pracować, można urządzić bez dużych wydatków. Zupełnie zwyczajne, popularne rośliny, nie wymagające specjalnej gleby, ani specjalnych starań mogą sprawić wiele radości. Taki właśnie jest ogród pani Majki i pana Jurka, który powstał na śmietniku w Krzeszowicach, tuż przy stacji kolejowej.

    Warto poczekać cały rok na najpiękniejszy miesiąc, czyli maj, bo właśnie wtedy kwitną niezapominajki. Jak urządzić niezapominajkowy ogród, czytajcie na stronie 7.

    O różnych sposobach prowadzenia glicynii piszemy na stronie 4. To cudownie kwitnące pnącze, będzie źródłem radości tylko wówczas, gdy będziesz je systematycznie przycinał dwa razy w roku. Cięcie jest bardzo potrzebne, gdyż nie tylko pozwala glicynii utrzymać pożądaną formę, ale przede wszystkim dodatnio wpływa na obfite kwitnienie.

    W czasie uciążliwych upałów możecie ochłodzić się we własnym jeziorku, które da się urządzić tak, że będzie w nim miejsce przeznaczone dla roślin i wydzielona strefa do kąpieli. Jeśli macie dostatecznie dużo miejsca, w stawie można będzie nawet pływać. Od czego zacząć i w jaki sposób uformować dno, aby było wygodnie wchodzić i wychodzić z wody i żeby niczego nie zniszczyć, przeczytacie na stronie 14.

    W tym tomiku znajdziecie także praktyczne rady dotyczące sadzenia bylin skalnych i uprawy ogórków w ogrodowej szklarni.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 45)(nr 45)

    Drodzy Czytelnicy

    W tym tomiku po raz kolejny zajmujemy się miłym, ale bardzo dokuczliwym zwierzątkiem, czyli kretem, który demoluje nasze trawniki, rabatki i grządki warzywne. Szczerze wyznaję, że nie udało mi się poznać skutecznego w 100 procentach sposobu na pozbycie się kreta. Ale czasem, i mnie i niektórym Czytelnikom, udaje się go przegonić, albo złapać. Dlatego nie zniechęcajcie się niepowodzeniami i nie załamujcie się, gdy na trawniku naliczycie 30, albo 40 kopców, gdyż najczęściej są one dziełem tylko jednego osobnika. Bądźcie cierpliwi i nie dajcie mu spokoju, aż się wyniesie.

    Doświadczeni ogrodnicy opowiedzieli nam, co należy zrobić, aby powojniki szybko się zagęszczały i okrywały się tysiącami kwiatów. Te radę wykorzystaliśmy w naszym ogrodzie i teraz cieszymy się pięknymi klematisami. Dlatego bez wahania zachęcamy was do stosowania metody, którą opisujemy na stronie 13.
    Mamy nadzieję, że przydadzą się wam rady dotyczące budowy skalniaka, a zwłaszcza umiejętnego łączenia różnych kamieni w grupy. Przekonacie się, że można urządzić ogródek skalny z rozmaitych kamieni, trzeba tylko dobrze wszystko rozplanować. Warto uczyć się od innych. Tych, którzy bezskutecznie starają się kupić sadzonkę pigwy zapraszamy na stronę 26, gdzie dowiecie się, w jaki sposób można rozmnożyć tę roślinę.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 46)(nr 46)

    Drodzy Czytelnicy

    Często słyszę utyskiwania ogrodników na brak miejsca na nowe rośliny. Rzeczywiście na rynku jest coraz więcej nowości, których nasze ogrody nie są w stanie pomieścić. Jeśli macie niewielką działkę, spróbujcie uzyskać nowe miejsce dla bylin skalnych i niewielkich krzewów poprzez wybudowanie suchego murka. Taki murek możecie postawić samodzielnie, trzeba tylko zgromadzić potrzebne kamienie, gruz, piasek. Jeśli będziecie przestrzegać zasad, które opisaliśmy na stronach 14-15, na pewno ta praca przyniesie wam wiele satysfakcji, a murek będzie solidny i upiększy wasz ogródek.

    Można mnóstwo roślin zmieścić na rabatach wzdłuż ścieżki na działce prowadzącej do furtki do altanki. Byliny mogą byś posadzone bardzo gęsto, bo bliskie sąsiedztwo im nie przeszkadza. Trzeba tylko tak je rozmieścić, żeby wzajemnie się uzupełniały i po kolei zakwitły. Jak to zrobić, przeczytacie i obejrzycie na zdjęciach na stronach 18-19.

    Jeśli mimo zagęszczenia nadal będzie brakować miejsca, po prostu spróbujcie się rozstać z niektórymi dużymi roślinami i w ich miejsce posadźcie nowe, mniejsze. Właściciele małych ogródków często wymieniają krzewy i drzewka na ich miniaturowe odpowiedniki. Takich miniatur jest całkiem sporo. Na przykład zamiast normalnej forsycji, która dorasta do 2 metrów wysokości i tyleż samo szerokości, możecie posadzić forsycje 'Maluch', która kwitnie znacznie dłużej i bardzo przyjemnie pachnie. Zamiast normalnego żylistka, możecie posadzić żylistek wysmukły dorastający tylko do 60 cm, o jasnych, złocisto-białych liściach. Takich małych krzewów jest znacznie więcej. Przeczytacie o nich na stronach 7-9.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 47)(nr 47)

    Drodzy Czytelnicy

    Upały wcale nie muszą być uciążliwe ani dla was, ani dla roślin. Razem z dziećmi albo wnukami możecie ochłodzić się we własnym jeziorku, oczywiście, jeśli odpowiednio urządzicie mini kąpielisko przy domu albo na działce. Brodzik połączony z ozdobną sadzawką wcale nie jest trudnym przedsięwzięciem. Można go zrobić za jednym zamachem podczas budowy oczka wodnego, można także powiększyć istniejące już oczko. Na stronach 14-15 radzimy, jak zrobić brodzik wygodny i bezpieczny.

    My możemy ochłodzić się sami, natomiast rośliny potrzebują pomocy. W czasie upałów musicie podlewać nie tylko to, co więdnie, ale także krzewy, po których nie widać, że bardzo chcą pić. Na przykład lilaki i magnolie właśnie latem zawiązują pąki kwiatowe na przyszły rok i bardzo w tym okresie potrzebują wilgoci. Gdy mają jej za mało, wiosną będą miały mało kwiatów, albo nie będą miały ich wcale. O pielęgnacji tych krzewów latem przeczytacie na stronie 21.

    Jeśli nie możecie patrzeć na mdlejące od upału byliny, pomyślcie o posadzeniu roślin, które uwielbiają słonecze, suche stanowiska i potrafią się przystosować do długotrwałego braku wody. Na wypalonych słońcem piaszczystych miejscach będą się dobrze czuły rozchodniki i macierzanki i wiele innych bylin, z których możecie utworzyć kolorowe dywany okrywające glebę. Przeczytacie o nich na stronach 4-6.

    O wspaniałej kolekcji rododendronów i roślin skalnych pana Adama Woźniaka w ogrodzie działkowym w Dzierżonowie piszemy na stronach 8 -11.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 48)(nr 48)

    Drodzy Czytelnicy

    Ogrodowe wrzosowisko prezentuje się o wiele lepiej, jeśli oprócz wrzosów i krzewinek wrzosowatych rosną na nim drzewka i krzewy iglaste. Dzięki nim rabata nie jest płaska. Można je także dobrze wykorzystać jako ciemniejsze tło dla kolorowych krzewinek. Jeśli dobierzecie iglaki o zróżnicowanych kolorach gałązek, będą ożywiały ogródek zima, czyli wówczas, gdy wrzosy są przykryte śniegiem, albo gałązkami. Zatem nawet na bardzo niewielkim wrzosowisku warto posadzić chociażby jeden mały iglaczek. Jak dobierać iglaki do ogródka wrzosowego przeczytacie na stronach 8-9.

    Dość łatwo i szybko możecie samodzielnie rozmnożyć nieduże świerki bardzo przydatne w małych ogródkach i na skalniakach. Młode świerczki wyrosną z gałązek oderwanych z kilkuletnich roślin i będą identyczne, jak krzewy mateczne. Sposób rozmnażania opisaliśmy dokładnie na stronach 24 -25. Ta metoda ma zastosowanie do świerków miniaturowych. Świerki duże rozmnaża się inaczej, z nasion lub przez szczepienie.

    Jeśli chcecie mieć wiosną kolorowe tulipany, narcyzy, hiacynty i inne kwiaty, musicie pomyśleć o posadzeniu ich już jesienią. Cebulki umieszczamy w ziemi w różnych terminach, jedne wymagają wcześniejszego posadzenia, innym zbyt wczesne sadzeni może nawet zaszkodzić. Dlaczego korony cesarskie musicie posadzić już w drugiej połowie sierpnia, a tulipany dopiero w październiku, dowiecie się na stronach 18-20.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 49)(nr 49)

    Drodzy Czytelnicy

    Nawet drobne błędy, jakie popełniamy podczas sadzenia drzewek owocowych mszczą się przez wiele lata. Źle posadzona jabłonka, czy grusza męczy się, stoi w miejscu, zasycha, albo bujnie rośnie, a nie rodzi owoców. Przyszłość drzewka jest określona już na starcie.

    Jestem pewna, że większość błędów wynika z niedostatecznej wiedzy o pochodzeniu, budowie i wymaganiach drzewek owocowych. Drzewka na podkładkach karłowych mają inne wymagania niż drzewka na podkładkach półkarłowych. Jednak najpierw warto dowiedzieć się co to jest podkładka i czemu służy. Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie na stronach 24 i 25.

    Co oznaczają tajemnicze literki pH, które spotykacie na workach z torfem i podłożami do sadzenia roślin, a także na etykietach dołączonych do drzew, krzewów i bylin, dowiecie się na stronach 26 i 27. Kwasowość gleby w wielu przypadkach decyduje o życiu danej rośliny. Warto wiedzieć, jak zbadać zakwaszenie gleby w ogrodzie. To nic trudnego. Można łatwo zbadać odczyn gleby przy pomocy prostych przyrządów.

    Dla osób, które pasjonują się samodzielnym rozmnażaniem roślin, przygotowaliśmy dokładną instrukcję uzyskiwania nowych cebulek lilii z łusek.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 50)(nr 50)

    Drodzy Czytelnicy

    Importowane z zachodu, z łagodniejszego niż u nas klimatu, zimozielone krzewy, nieraz bywają przyczyną naszych rozczarowań. Mimo, że staramy się je dobrze pielęgnować, nie chcą się rozwijać i tylko zaledwie wegetują. Nieraz po dwóch, trzech latach okazuje się, że korzenie takiego krzewu nie urosły nawet o milimetr i trzeba go usunąć z ogrodu. Nie walczcie z wiatrakami. Posadźcie zwyczajną mahonię, która będzie piękna przez wszystkie cztery pory roku. Zakwitnie obficie na żółto, wyda granatowe owoce, a zimą jej liście przebarwią się na czerwono. O pielęgnacji tego krzewu piszemy na stronach 4 - 6.

    Jeśli nie macie sił, albo czasu na uprawianie tradycyjnego ogrodu, w którym jest wszystkiego po trochu, pomyślcie o zdecydowanych zmianach. Na stronach 10 - 12 pokazujemy elegancki, a jednocześnie wygodny ogród, który powstał z przydomowego ogródka pełnego warzyw, owoców i rabatek kwiatowych. Dziś jest tutaj trawnik i lekko ocienione miejsce do odpoczynku pod pergolą. Zostawiono także kilka starych drzew owocowych. Być może ten ogród stanie się twórczą inspiracją dla waszych planów.

    W tym roku zerwałam pierwsze owoce z dwuletniego drzewka chińskiej gruszki Pingo-Li. Są pyszne i na pewno będą smakowały tym osobom, które lubią miąższ trzaskający między zębami, sok rozpływający się w ustach i słodki, ale nie mdły smak. Namawiam was do posadzenia tej nietypowej gruszki, a za rok życzę smacznego.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 51)(nr 51)

    Drodzy Czytelnicy

    Zimą mamy więcej czasu, bo nie musimy plewić, podlewać, przesadzać, siać, ciąć. Warto więc spojrzeć na ogród nieco innym wzrokiem, niż robimy to wiosną, latem, jesienią. Nieraz wystarczy niewielka zmiana, aby rośliny uprawiane od lat w tradycyjny sposób przybrały inny wygląd, a tym samym odnowiły się i wzbogaciły wystój naszego ogrodu.

    Tak właśnie jest z zimozieloną trzmieliną pnącą, która przeważnie jest stosowana jako roślina zadarniająca, tworząca szaro-zielone albo złociste dywany. W tym tomiku podpowiadamy, jak wykorzystać rozmaite zdolności tego krzewu i uzyskać z niego ciekawe formy. Warto zadać sobie nieco trudu i pomóc trzmielinie piąć się w górę, na przykład po płocie, po ściętym martwym drzewie, albo zaszczepić ją i utworzyć w ten sposób miniaturowe drzewko. Możliwości jest wiele. Przeczytacie o nich na stronach 7-9.

    Jeśli zdarzają się wam kłopoty z delikatnymi krzewami iglastymi, które mają problemy z przetrwaniem ostrych zim, pomyślcie o zastąpieniu ich ślicznymi, a zarazem odpornymi na kaprysy naszego klimatu sosenkami o złotych igłach. Te sosenki najładniejsze są właśnie zimą, kiedy inne iglaki szarzeją i brzydną. Nie trzeba bać się, że wyrosną z nich duże drzewa, bo można dobrać odmiany karłowe, albo systematycznie przycinać te, które przybierają zbyt duże rozmiary. Złotych sosenek jest w naszych szkółkach coraz więcej, więc na pewno bez trudu będziecie je mogli kupić.

    Lucyna Grabowska

  • (nr 52)(nr 52)

    Drodzy Czytelnicy

    Kiedy widzę w markecie mnóstwo ślicznych storczyków, nie mogę się oprzeć i kupuję te cuda. Rozweselają nie tylko mój dom, bo obdarowuję także przyjaciół przy okazji imienin, albo bez okazji. Storczyk w doniczce kwitnie przez kilka miesięcy, a w wielu mieszkaniach pozostaje na stałe i ciągle, z małymi przerwami, ma kwiaty.

    Uroda tych roślin nieraz onieśmiela, bo wydaje nam się, że storczyki są trudne w pielęgnacji. A to nieprawda. W tym tomiku piszemy, jak postępować ze storczykiem, a przede wszystkim co robić, kiedy przekwitnie i doczekać się nowych kwiatów. Na początek wybierzcie falenopsis, bo nie jest kapryśny. Oczywiście trzeba mu zapewnić podstawowe warunki.

    Niektóre określenia dotyczące roślin, proste i oczywiste dla fachowców, zwyczajnym śmiertelnikom sprawiają kłopot i ciągle się mylą. Na przykład często spotykane określenie: roślina jednopienna i dwupienna nie jest do końca zrozumiałe wśród ogrodników amatorów.

    Dlatego jeśli zastanawiacie się, z jakiego powodu wasz ostrokrzew nie chce urodzić czerwonych błyszczących koralików, które zimą są ozdobą tego krzewu, przeczytajcie tekst na stronie 18.
    Mamy nadzieję, że znajdziecie tam odpowiedź.

    Dla tych, którzy nie mogą doczekać się kwiatów na milinie, przygotowaliśmy instrukcję przycinania tego wspaniałego pnącza, które obficie zakwita tylko po zdecydowanym, regularnym cięciu.

    Lucyna Grabowska

  • Marzec 2007 (nr 53)Marzec 2007 (nr 53)

    Drodzy Czytelnicy

    Zgodnie z Waszymi życzeniami "Twój Ogrodnik" od bieżącego numeru będzie ukazywał się jako miesięcznik, czyli będziecie mogli czytać nasze pisemko regularnie co miesiąc przez cały rok. Zmieni się numeracja, a także oznaczenie każdego kolejnego numeru. Na okładce będzie podany miesiąc i rok, co ułatwi Wam orientację.

    Stając się czasopismem, jesteśmy zobowiązani płacić podatek VAT w wysokości 7% i dlatego musieliśmy podnieść cenę 1 egzemplarza o wysokość tego podatku, czyli o 25 groszy. Ta podwyżka jest spowodowana wyłącznie koniecznością płacenia VAT-u i jest od nas niezależna. Jak wiecie, "Twój Ogrodnik" ukazuje się bez dochodowych reklam, bowiem jest adresowany bezpośrednio do Czytelników, a najważniejszym celem redakcji jest przekazywanie jak największej ilości porad przydatnych miłośnikom ogrodów.

    Mamy nadzieję, że "Twój Ogrodnik" jako miesięcznik będzie Wam jeszcze bardziej pomocny w pielęgnowaniu roślin, w urządzaniu ogrodów i poznawaniu nowych sekretów uprawy drzew, krzewów i bylin.

    W tym numerze sporo miejsca poświęcamy najważniejszym pracom wiosennym, takim jak, porządkowanie ogrodu po zimie, nawożenie, przycinanie i rozmnażanie niektórych roślin. Życzymy Wam powodzenia nie tylko wiosną, ale przez cały rok.

    Lucyna Grabowska

  • Kwiecień 2007 (nr 54)Kwiecień 2007 (nr 54)

    Drodzy Czytelnicy

    O pielęgnacji róż pisaliśmy wiele razy. Tym razem postanowiliśmy więcej miejsca poświęcić cięciu tych pięknych krzewów. Na rynku jest coraz więcej rodzajów róż. Są wśród nich malutkie krzaczki, czyli róże miniaturowe, a także wysokie na 3 albo 5 metrów róże pnące. Mamy róże wielkokwiatowe z cudownymi, dużymi kwiatami na długich, sztywnych łodygach i róże okrywowe, pokładające się na powierzchni ziemi. Każda z nich wymaga innego cięcia i o tym powinniście wiedzieć, bo niechcący możecie pozbawić się kwiatów. Inaczej przycina się róże pnące kwitnące jeden raz w roku, a inaczej róże pnące powtarzające kwitnienie. Jak to robić, przeczytacie na stronach 18-21.

    Aby mieć czystą wodę w oczku, trzeba posadzić w nim dosyć dużo roślin. Lilie wodne, tataraki, moczarki, sity służą nie tylko do ozdoby, ale przede wszystkim spełniają ważną rolę sanitarną, gdyż dostarczają do wody tlen. Odpowiednią ilość roślin powinniście posadzić w oczku od razu, bo inaczej bardzo szybko zaczną się panoszyć w nim glony. Glony za jakiś czas i tak się pojawią, ale jeśli w sadzawce będą posadzone rośliny wodne, to glony będą miały utrudniony rozwój. Rośliny wodne mają różne wymagania co do głębokości. Na stronach 14-25 dowiecie się, które potrzebują wody płytkiej, które głębokiej, a które średniej. Jak przygotować ziemię pod nowy trawnik, piszemy na stronach 28-29.

    Lucyna Grabowska

  • Maj 2007 (nr 55)Maj 2007 (nr 55)

    Drodzy Czytelnicy

    Rododendrony sprawiają ogromna radość, bo przepięknie kwitną i przez cały rok mają ładne liście. Ale potrafią też wprowadzić w czarną rozpacz, kiedy pokrywają się brzydkimi plamami, schną, albo coś je podgryza. Leczenie nie jest łatwe głównie dlatego, że ogrodnikom amatorom trudno ocenić, na co zachorował rododendron. I często kuracja niestety nie przynosi rezultatów.

    Zdrowie tych krzewów i ich wygląd w większości przypadków zależą od nas samych, czyli od przygotowania właściwego podłoża i prawidłowego posadzenia krzewu. Jeśli zrobicie wszystko, jak należy, a mimo to wasz rododendron będzie chorował, możecie wykorzystać kilka sposobów, o których piszemy w tym numerze. Rady pochodzą od właściciela wspaniałej kolekcji rododendronów, p. Adama Woźniaka z Dzierżoniowa i znanego niemieckiego hodowcy tych krzewów, p. H. Hachmanna.

    Posiadaczom jeziorek podpowiadamy, jakie rośliny koniecznie trzeba posadzić, aby ochronić wodę przed nadmiernym ogrzewaniem w czasie upałów. Do tego celu można wykorzystać lilie wodne, a także inne rośliny, których liście pływają na powierzchni. Jak sadzić te rośliny i jak z nimi postępować, przeczytacie na stronach 7-9.

    Piszemy także o walce z chwastami na trawniku, o przyczynach niedobrych truskawek i o pietruszce, której natkę można zbierać z grządki przez cały rok.

    Lucyna Grabowska

  • Czerwiec 2007 (nr 56)Czerwiec 2007 (nr 56)

    Drodzy czytelnicy

    Jeśli Wasz dom stoi obok pagórka, a na dodatek ten pagórek jest waszą własnością , pomyślcie o urządzeniu tam ogrodu skalnego. Tak właśnie zrobiła pani Anna Lacher w Krzeszowic, której cudowny ogród na zboczu prezentujemy w tym numerze.

    Pagórek może być duży, średni lub całkiem malutki. Ważne jest, w jaki sposób go wykorzystacie. Macie naprawdę wielkie pole do popisu. To, co w budowie skalniaka jest podstawą, czyli wzniesienie, wy już macie przygotowane przez naturę. Nie musicie czekać, aż skarpa się uleży, bo jest gotowa. Teraz tylko po kawałku zdejmujcie darń razem ze wszystkimi chwastami, stopniowo organizujcie kamienie, korzeniem kawałki starych pni, układajcie je, a potem sadźcie rośliny. Tak właśnie robią nasi sąsiedzi Czesi, którzy urządzają skalne ogródki nawet wzdłuż przydrożnych rowów.

    A zatem spójrzcie świeżym wzrokiem na otoczenia domu. Jestem pewna, ze wielu z was potrafi wykorzystać szansę. Na początek nie róbcie sobie planów ponad siły. Główną zaletą ogrodu skalnego ma naturalnym zboczu jest możliwość tworzenia go etapami. Zacznijcie od roślin-pewniaków, mało wymagających i szybko rosnących, czyli od płomyków, żagwinów, zawciągów, smagliczek, ubiorków, rozchodników i rojników.
    Powodzenia.

    Lucyna Grabowska

  • Lipiec 2007 (nr 57)Lipiec 2007 (nr 57)

    Drodzy Czytelnicy

    Latem w ogrodzie jest bardzo dużo cięcie. Na każdym kroku napotykam gałązki, które trzeba skrócić, przekwitnięte kwiaty, które trzeba ściąć, konary drzew, które trzeba odciąć piłą. Dlatego nie rozstaję się z sekatorem i tnę. I wam radzę to samo.

    W tym numerze temat letniego cięcia przewija się kilka razy. Przypominamy o konieczności ścinania przekwitniętych kwiatów bylin i roślin jednorocznych, a także pokazujemy na rysunkach, w jaki sposób należy to robić.

    Sekator w naszych rękach może pomóc roślinom w dalszym rozwoju, ale pamiętajcie, że jeden nieopatrzny ruch może pozbawić was ślicznych kwiatków do końca sezonu. Tak, niestety, zdarza się, gdy zbyt nisko zetniemy kwitnące rośliny jednoroczne. Natomiast, jeżeli będziemy ścinać na bieżąco tylko same przekwitające główki z kawałkiem łodyżki, doczekamy się szybko nowych kwiatków.

    Po zebraniu owoców, trzeba przesadzić, a nieraz także zdecydowanie skrócić korony wiśni i czereśni. Nie zwlekajcie z tym i starajcie się zakończyć cięcie w ostatniej dekadzie sierpnia, gdyż późniejsze cięcie może narazić wasze drzewa na przemarzanie.

    Przez całe lato możecie ścinać i suszyć nie tylko kwiaty wielu popularnych bylin, ale także ich gniazda nasienne i owoce.

    Lucyna Grabowska

  • Sierpień 2007 (nr 58)Sierpień 2007 (nr 58)

    Drodzy Czytelnicy

    Z własnych doświadczeń wiem, jak trudno jest zahamować pęd do posiadania coraz to nowych roślin. Jeszcze trudniej jest podjąć decyzję o usunięciu jakiegoś krzewu, który rozrósł się ponad miarę i naprawdę przeszkadza nie tylko nam w swobodnym poruszaniu się, ale i innym roślinom w ich prawidłowym rozwoju. Gąszcz krzewów posadzonych zbyt blisko siebie utrudnia pielęgnację, sprzyja rozwojowi chorób, a także powoduje zniekształcenia gałęzi. Przycinanie, nawet systematyczne, tylko na krótko poprawia sytuację, gdyż gałęzie szybko odrastają i wkrótce znowu jest ich za dużo.

    Dobrym sposobem na zachowanie krzewów i jednocześnie radykalne zmniejszenie ich wielkości jest przekształcenie ich w nieduże drzewka. Możecie to zrobić zaraz, bez specjalnych przygotowań. Wskazówki znajdziecie na stronach 28-29.

    Jeśli zaniedbaliście krzewy porzeczek, które nadmiernie się zagęściły, możecie jeszcze do końca sierpnia wyciąć zbędne gałęzie. Jak to zrobić, pokazujemy na stronach 18-19.

    Jak zwykle przygotowaliśmy także wiele innych praktycznych rad, które na pewno pomogą wam w rozwiązaniu codziennych ogrodniczych kłopotów. Dowiecie się m.in. jak przypilnować uciekające nasiona, jak walczyć z pędrakami, jak prowadzić ogórki.

    Cieszcie się latem, dopóki trwa.

    Lucyna Grabowska

  • Wrzesień 2007 (nr 59)Wrzesień 2007 (nr 59)

    Drodzy Czytelnicy

    Bardzo lubię oglądać Wasze ogrody i korzystam zawsze z okazji, aby je bliżej poznać. W każdym z nich widać serdeczną troskę o rośliny, które potrafią się odwdzięczyć za opiekę. Widać też zmagania z trudnym terenem, z nieprzyjazną glebą, z chorobami i szkodnikami. Kiedy mówicie, albo piszecie o swoich ogrodach, często w Waszych refleksjach odnajduję moje myśli, wątpliwości a także radości, których jest najwięcej. Czuję, że należę do dużej rodziny pozytywnie zakręconych ogrodników.

    Właśnie taka była moja pierwsza refleksja, gdy przeczytałam list p. Eweliny Szewczyk z Poznania, w którym podzieliła się swoimi radościami, a także niepowodzeniami podczas tworzenia ogrodu. Wspaniały efekt, jaki uzyskała, zobaczycie na zdjęciach na stronie 19.

    Natomiast na stronie 10 znajdziecie opis mojego małego ogródka, który jest usytuowany przed domem, od strony drogi biegnącej przez wieś. Tworzyłam go przez trzy lata w miejscu, które na początku wyglądało jak lej po wielkiej bombie. Posadziłam tu celowo dużo roślin, aby jak najszybciej mieć przed oknami bujną zieleń i kwiaty o każdej porze roku.

    Może mój pomysł na frontowy ogródek, pomoże Wam w zagospodarowaniu podobnego miejsca.

    Lucyna Grabowska

  • Październik 2007 (nr 60)Październik 2007 (nr 60)

    Drodzy Czytelnicy

    Jesień nie musi być dla nas przygnębiająca. Dopóki możemy, cieszmy się każdym kwiatkiem, każdym kolorowym liściem. Oprócz popularnych, tradycyjnych, jesiennych astrów, nazywanych marcinkami albo michałkami, możecie mieć także rośliny rzadsze, które jeszcze ciągle są u nas uważane za rarytasy. Mam na myśli goryczki chińskie, które bardzo obficie kwitną we wrześniu i w październiku. I chociaż wyglądają delikatnie, wcale nie są kapryśne, oczywiście pod warunkiem, że dostaną od ogrodnika to, co lubią. Jak je sadzić i pielęgnować, przeczytacie na stronie 25.

    Aby urozmaicić wiosenne rabaty z kwiatami cebulowymi, posadźcie irysy cebulowe, które są mniej popularne, a szkoda, bo kwitną bardzo wcześnie i nie wymagają takich zabiegów, jak na przykład tulipany. Mogą siedzieć w ziemi przez kilka lat, prawie nie chorują. Informacje o irysach Danforda, dziwnych, żyłkowanych, bucharskich i holenderskich znajdziecie na stronie 20.

    W tym numerze rozpoczynamy cykl "Nasze ogrody i ogródki", którego pomysł podsunęła nam p. Jolanta Ochojska. Piszcie o swoich ogrodach, przysyłacie zdjęcia, chętnie je pokażemy na naszych łamach.

    Lucyna Grabowska

  • Listopad 2007 (nr 61)Listopad 2007 (nr 61)

    Drodzy Czytelnicy

    Większość roślin w ogrodzie już zasnęła na zimę, dlatego teraz bardziej widoczne są drzewa i krzewy iglaste. To dzięki nim jest i będzie zielono przez całą zimą. Warto spojrzeć na ogród krytycznym wzrokiem i zastanowić się, w których miejscach brakuje zimozielonych akcentów. Aby pomóc wam w wyborze, kontynuujemy cykl artykułów o kształtach iglaków, który rozpoczęliśmy w tym roku w marcu, kiedy to przestawiliśmy iglaki stożkowe, kuliste i kolumnowe. Tym razem na stronach 4-6 będziecie mogli zapoznać się nazwami iglaków, które przybierają kształty wyższych lub niższych krzaków.

    Jeśli nie macie pomysłu na to, co posadzić pod krzewami, by okryć glebę i uniknąć uciążliwego odchwaszczania, proponujemy wybrać jedną z kilku odmian dąbrówki rozłogowej, która nie jest wybredna i szybko się rozrasta. O kolorowych liściach dąbrówek piszemy na stronach 7-9.

    Początkującym miłośnikom ogródków skalnych podpowiadamy, aby obsadzanie kamieniami rozpoczynali od bylin łatwo przyjmujących się i trwałych. Takimi roślinami są popularne rozchodniki, które bez problemu można kupić w każdym centrum ogrodniczym. Dziś prezentujemy kilka odmian, w kolejnych numerach pokażemy ich więcej.

    Lucyna Grabowska

  • Grudzień 2007 (nr 62)Grudzień 2007 (nr 62)

    Drodzy Czytelnicy

    W grudniu zwykle wspominam ogrody, które udało mi się zobaczyć w mijającym roku. W Szanghaju i w Pekinie widziałam stare i nowe ogrody chińskie, pełne symboli, kamieni i wody, z roślinami sadzonymi raczej oszczędnie, tylko w takiej ilości, jaka jest niezbędna do podkreślenia nastroju.

    W ogrodach szkockich błądziłam wśród bujnie rosnących rododendronów i podziwiałam bogactwo bylin na rabatach. W ogrodzie Botanicznym w Pradze zachwyciły mnie wspaniale skomponowane, kolorowe rabaty z bylin i roślin jednorocznych. Przeciwieństwem rozmachu dużych ogrodów były kompozycje miniaturowych roślin urządzone z dużym kunsztem przez hobbystów, członków Klubu Miłośników Roślin Skalnych w Pradze.

    Byłam też w ogrodach zwyczajnych ludzi w wielu miejscowościach w Polsce i w każdym z nich znalazłam coś interesującego. Każdy był inny, niepowtarzalny, odzwierciedlający idealnie czystą ścieżką, wiem, że gospodarz jest wewnętrznie "poukładany", pedantyczny. Przedzierając się przez plątaninę gałązek wychodzących na krętą ścieżkę, wiem, że mam do czynienia z kimś pełnym fantazji.

    Oglądając ogród Claude'a Moneta w Giverny po Paryżem, czułam wszystkimi zmysłami, że stworzył go wielki artysta.

    Lucyna Grabowska

  • Luty 2008 (nr 64)Luty 2008 (nr 64)

    Drodzy Czytelnicy

    Znam wielu miłośników roślin, którym wiek, albo zły stan zdrowia coraz mocniej daje się we znaki. Nie mogą pracować tak ciężko i tak długo, jak kiedyś, a wiadomo, ze ogród, zwłaszcza pełen kwiatów, ma swoje prawa. Jeśli chcecie cieszyć się nadal kolorowymi kwiatami, rezygnujcie stopniowo z bylin na rzecz kwitnących krzewów, przy których nie będziecie musieli prawie nic robić. Dziesięć takich popularnych krzewów, które stopniowo będą zakwitać od przedwiośnia do jesieni, pokazujemy na stronach 10-11. Jeśli dodacie do nich róże pnące i powojniki, naprawdę będziecie mieć dużo kwiatów przez cały sezon.

    Wiejące z dużą siłą wiatry mogą być bardzo niebezpieczne dla roślin nie tylko zimą, ale w ciągu całego roku. Skutki wiatrów możecie złagodzić dość prostymi sposobami, o których piszemy na stronach 28-29. Najlepszą osłoną jest żywopłot, który zmniejsza siłę wiatru na odcinku pięciokrotnie dłuższym niż wynosi wysokość tego żywopłotu. Inne skuteczne zapory to ażurowe płotki i siatki. Lite parkany i płoty mogą spowodować więcej szkód niż pożytku. Dla miłośników powojników przygotowaliśmy dokładny opis rozmnażania tych pięknych pnączy. Jak przygotować sadzonki i jak je pielęgnować, przeczytacie na stronach 23-25.

    Lucyna Grabowska

  • Marzec 2008 (nr 65)Marzec 2008 (nr 65)

    Drodzy Czytelnicy

    Jak zwykle na przedwiośniu trzeba w ogrodzie wykonać mnóstwo prac ważnych dla zdrowia i rozwoju roślin. Obserwując stare, zaniedbane drzewa owocowe w wiejskich zagrodach i na niektórych działkach odnoszę wrażenie, ze ich właściciele nie wiedzą, jak je odmłodzić i w związku z tym nie mają odwagi zabrać się za cięcie. Zacznijcie od jednego drzewa, a potem nabierzecie wprawy. Jak to robić, przeczytacie na stronach 14-15.

    Dla osób, które lubią eksperymentować, przygotowaliśmy informacje dotyczące rozmnażania ogrodowych iglaków. Otóż nie wszystkie drzewa i krzewy iglaste mona rozmnożyć z siewu, albo poprzez sadzonki. Niektóre trzeba zaszczepić. Jak to robić, piszemy na stronach 18-20.

    W tym numerze „Twojego Ogrodnika” znajdziecie także wiele innych praktycznych rad, m.in. na temat rozmnażania poziomek i skrętnika, przesadzania glicynii i wajgelii, sprawdzania siły kiełkowania nasion.

    Rozpoczynamy cykl poświęcony paprociom. Te piękne, nieco tajemnicze rośliny mogą bez przeszkód rosnąć w każdym ogrodzie. Trzeba tylko wybrać, albo specjalnie stworzyć dla nich właściwe miejsce. O odpowiednich stanowiskach dla paproci piszemy na stronach 7-9.

    Lucyna Grabowska

  • Kwiecień 2008 (nr 66)Kwiecień 2008 (nr 66)

    Drodzy Czytelnicy

    Wiosna to najlepsza pora na sadzenie roślin. Jeśli chcecie, aby nowe drzewa i krzewy liściaste dobrze się przyjęły i szybko zaczęły rosnąć w waszym ogrodzie, powinniście posadzić je jak najszybciej, póki jeszcze nie mają liści. To ważne w przypadku sadzenia krzewów z gołym korzeniem.

    Kupując rośliny u solidnych sprzedawców. Zwracajcie uwagę na jakość i stan krzewów. Nie kupujcie roślin przesuszonych, z odkrytymi korzeniami wystawionymi na działanie wiatru i słońca. Korzenie w punkcie sprzedaży zawsze muszą być przysypane wilgotną ziemią, a jeszcze lepiej, gdy będą zadołowane. Przesuszenie korzeni, nawet krótkotrwałe, może poważnie zaszkodzić roślinie, a nawet spowodować jej zamieranie.

    Nie radzę kupować róż oferowanych na targowiskach, powiązanych w pęczki ułożone z gołymi korzeniami na wierzchu. Często takie róże mają zielone przyrosty, co jeszcze bardziej naraża je na szybkie wyparowywanie wilgoci. O wiele większy pożytek będziecie mieć z krzewów, których pąki są jeszcze nie obudzone, a korzenie przysypane ziemią lub owinięte balotem z torfu.

    Bardzo ryzykowne jest kupowanie krzewów wystawionych do sprzedaży w ogrzewanych marketach. Jakie niebezpieczeństwa im grożą, przeczytacie w tym numerze.

    Życzę udanych zakupów

    Lucyna Grabowska

  • Maj 2008 (nr 67)Maj 2008 (nr 67)

    Drodzy Czytelnicy

    W maju ogrody ogarnia szał kwitnienia. Większość roślin kwitnie bez naszego, nawet najmniejszego starania, po prostu kwiaty jedne po drugich rozwijają się niezależnie od tego, czy były nawiezione, podlane, wyplewione. Jednak w przypadku ogrodowej arystokracji, do której niewątpliwie należą różaneczniki i piwonie krzaczaste, trzeba zadać sobie trochę trudu, aby ujrzeć wspaniałe kwiaty tych krzewów. Jedne i drugie potrzebują w tym okresie wilgoci, a więc systematycznego podlewania, gdyż wytwarzają bardzo dużo, nieraz bardzo dużych kwiatów. Pamiętajcie o tym.

    Nie ułatwiajcie sobie zadania i nie próbujcie podlewać ich z góry. Kwiaty piwonii i różaneczników cierpią, gdy leje im się na głowę. Koniecznie trzeba je podlewać od dołu.

    Oprócz zapewnienia wilgoci trzeba je sadzić w odpowiednich, najlepiej zacisznych miejscach, w odpowiednią glebę. O tym przeczytacie w bieżącym numerze naszego poradnika.

    Kiedy minie groźba wiosennych przymrozków. Możecie wystawić do ogrodu daturę. Jak z nią postępować przez cały rok i jak ją rozmnażać, piszemy na stronach 11-13.

    Miłośników żab zachęcam do przeczytania listu państwa Żanety i Jacka Ślizowskich, którzy bardzo interesująco i dowcipnie opisują żabie zwyczaje i umiejętności.

    Lucyna Grabowska

  • Czerwiec 2008 (nr 68)Czerwiec 2008 (nr 68)

    Drodzy Czytelnicy

    Wiem, że w czerwcu denerwują Was żółknące liści tulipanów, narcyzów i innych roślin, które jeszcze niedawno pięknie kwitły. Trudno, taka jest cena kwietniowo-majowego szału kwitnienia cebul. Jeśli chcecie w przyszłym roku na wiosnę mieć burzę kolorów na rabatach, właśnie teraz musicie zatroszczyć się o cebulki dojrzewające w ziemi. Trzeba się nimi solidnie zająć. Jak to robić, przeczytacie na stronach 24-25.

    Jeśli nie podobają się wam rozczochrane krzaczki lawendy rosnące w waszym ogródku, co widać najbardziej dotkliwie właśnie teraz, zapoznajcie się z metodami i terminami cięcia tej rośliny. Lawenda należy do najmniej wymagających roślin ogrodowych i udaje się zawsze pod warunkiem, że będzie posadzona w lekkiej, przepuszczalnej, ubogiej, suchej ziemi na słońcu i będzie systematycznie przycinana tak, jak to pokazujemy na stronach 18- 19.

    Dla ogrodników, którzy uprawiają warzywa, przygotowaliśmy praktyczne porady na czerwiec. W tym miesiącu jest dużo rozmaitych prac i warto wiedzieć, co jest niezbędne do zrobienia.

    Jeśli nie chcecie pracować w pocie czoła przy pielęgnacji grządek i rabatek, pomyślcie o posadzeniu w ogrodzie klonów o kolorowych liściach, które przez cały sezon są ładne i nie trzeba ich odchwaszczać, ani podlewać. Wystarczy tylko patrzeć.

    Lucyna Grabowska

  • Lipiec 2008 (nr 69)Lipiec 2008 (nr 69)

    Drodzy Czytelnicy

    Jeśli chcecie mieć zadbany ogród, musicie pracować w nim także latem. Trzeba ciągle odchwaszczać grządki i rabaty, ścinać przekwitnięte kwiaty bylin i krzewów różanych, a oprócz tego nieustająco walczyć ze szkodnikami i podlewać rośliny. Wiem, że wielu z Was miota się po ogrodzie z kata w kąt, bo ciągle wyskakują jakieś niespodzianki. Często porzucamy jedna niedokończona czynność, bo już wyłonił się następny problem. Dlatego tym razem podpowiadamy Wam, m.in., jak zorganizować skuteczne podlewanie, jak walczyć z mszycami i w jaki sposób przedłużyć kwitnienie róż.

    Letnią zmorą są upały i susza. Przy częstych brakach wody i bez kropli deszczu z nieba, musicie tak podlewać rośliny, aby z jednej strony zaoszczędzić jak najwięcej wody, a z drugiej strony wykorzystać jak najskuteczniej niewielkie ilości wody, jakie macie do dyspozycji. Nie lejcie wszędzie po trochu, bo powierzchowne zraszanie gleby nie jest korzystne dla roślin. Podlewajcie rzadziej, ale za to tak, by dobrze nawilżyć glebę. Jak podlewać skutecznie, przeczytacie na stronach 23-25.

    Mszyce są obecne w ogrodzie przez cały rok. Dlatego trzeba je tę pić nie tylko latem, ale także jesienią i na przedwiośniu, kiedy ich nie widać. Skutecznie możecie je zwalczać nie tylko chemią, ale innymi sposobami, o czym piszemy na stronach 18-19.

    Nie czekajcie aż wszystkie kwiaty róż przekwitną i krzew zbrzydnie, tylko ścinaj je na bieżąco. Ta prosta czynności sprawi, że róże będą kwitły o wiele dłużej. Które róża przycinamy latem, a których nie należy przycinać, dowiecie się na stronach 14-15.

    Lucyna Grabowska

  • Sierpień 2008 (nr 70)Sierpień 2008 (nr 70)

    Drodzy Czytelnicy

    Coraz częściej piszecie o kłopotach w uprawie i pielęgnacji kosaćców. Te bardzo popularne w naszych ogrodach byliny są piękne, dopóki ich kwiaty rozwijają się bez zakłóceń, a na liściach nie pojawią się paskudne plamy. Zwinięte, pleśniejące kwiaty i brązowiejące, albo postrzępione liście to objawy chorób grzybowych. Poprzez umiejętne postępowanie z irysami, możecie takim przykrym niespodziankom zapobiec.

    Mimo, ze irysy wydają się być niezniszczalne, musicie już od początku, czyli od momentu sadzenia w ogrodzie postępować zgodnie z ich wymaganiami. Jak je rozmnażać, odmładzać, sadzić przeczytacie na stronach 22-23.

    Przygotowaliśmy także wskazówki na temat ukorzeniania sadzonek róż, czyli łatwego sposobu rozmnażania tych pięknych krzewów, nie wymagającego takich umiejętności, jak szczepienie. Poprzez ukorzenianie półzdrewniałej gałązki możecie wyhodować niektóre krzewy różane. Tą metodą rozmnożycie róże krzaczaste, miniaturowe, botaniczce. Jak to zrobić krok po kroku, piszemy na stronach 24-25.

    Lato to dobra pora do zwalczania uciążliwych chwastów. Doskonały środek, jakim jest Roundup, zadziała tylko wówczas, gdy będzie zastosowany w odpowiednim terminie. Opryski są skuteczne, gdy polewa się zielone części roślin w okresie bujnego wzrostu. Jeśli macie zamiast zrobić to w tym sezonie, nie czekajcie do jesieni, bo będzie za późno.

    Jak zwykle życzę powodzenia.

    Lucyna Grabowska

  • Wrzesień 2008 (nr 71)Wrzesień 2008 (nr 71)

    Drodzy Czytelnicy

    Pod koniec lata i na początku jesieni jest dobra pora na rozmnażanie wielu roślin. Jeśli nie zdążyliście podzielić piwonii w sierpniu, możecie to zrobić jeszcze do połowy września. Wykopując i dzieląc te piękne byliny, uważajcie, by nie zniszczyć pąków, gdyż są bardzo kruche i łatwo się odrywają od szyjki korzeniowej. Na stronach 23-25 piszemy o rożnych sposobach rozmnażania berberysów. Sadzonki zimozielonych gatunków, takich jak berberys gruczołkowaty i berberys Juliany najlepiej udają się, gdy zetniemy je i posadzimy we wrześniu.

    Wrzesień to dobry miesiąc do sadzonkowania goździków sinych, niskołodygowych i pierzastych. Jednak o tej porze dość często zdarzają się upały, a gorące dni nie są dobre do sadzonkowania. Róbcie to w dzień pochmurny, albo wcześnie rano, gdy rośliny nie są zmęczone słońcem. Jak pielęgnować sadzonki, przeczytacie na stronie 22.

    Poza tym przygotowaliśmy inne aktualne we wrześniu tematy. Dowiecie się m.in., jak urozmaicić obsadzenie skalniaka przy pomocy niewysokich traw rabatowych i jak urządzić wrzosowisko. Poznacie także nowe, atrakcyjne odmiany hibiskusów ogrodowych.

    Lucyna Grabowska

  • Październik 2008 (nr 72)Październik 2008 (nr 72)

    Drodzy Czytelnicy

    Za oknami jesień, ale ja zupełnie się tym nie przejmuję. Przypominam sobie ubiegły rok, kiedy przez wiele jesiennych tygodni mogliśmy się cieszyć ładną pogodą. Dobrym lekarstwem na spadki nastroju są tak zwane „szybkie akcje”. Zabierzcie się do robót, które z powodzeniem możecie wykonać właśnie teraz.

    Można z marszu zrobić wiele rzeczy, na przykład szybko zmienić obsadzenie balkonu albo tarasu, nie wydając na to ani grosza. Wystarczy przesadzić do donic kilka roślin z ogrodu, które są ładne teraz i będą ładne jeszcze przez całą jesień, a także zimą. Jak dobrać rośliny na jesienny balkon, przeczytacie na stronach 28-29.
    Z myślą o kolejnym sezonie przygotowaliśmy dla Was plan rabaty jesiennej. Właśnie teraz jest dobra pora, aby krytycznie przyjrzeć się ogrodowi i zobaczyć, gdzie są jego słabe punkty o tej porze roku.
    Październik to bardzo dobry miesiąc na rozpoczęcie budowy skalnika, albo wprowadzenie zmian w ogródku już istniejącym. Gdzie go ulokować i jakimi względami kierować się przy wyborze miejsca, przeczytacie na stronach 18-19.
    Na stronie 2 rozpoczynamy prezentację bylin od A do Z. Kupując kolejne numery „Twojego Ogrodnika”, będziecie mogli skompletować własny katalog bylin, zarówno tych popularnych, jak i mniej znanych.

    Lucyna Grabowska

  • Listopad 2008 (nr 73)Listopad 2008 (nr 73)

    Drodzy Czytelnicy

    Jesienią powinniście posprzątać swój ogród. Robiąc porządki, myślcie nie tylko o tym, żeby wygrabić i spalić wszystko do ostatniego listka, ale także o tym, żeby uchronić zdrowe resztki łodyg, liści, chwastów i wykorzystać je z pożytkiem. Segregacja resztek roślinnych jesienią jest trudniejsza i bardziej czasochłonna, niż latem, bo wszystko jest już suche, albo przywiędłe, ale warto zadać sobie trochę trudu.

    Jeśli w waszym ogrodzie są zacienione zakątki pod drzewami liściastymi, zostawcie tam opadłe liście. W ciągu zimy pokruszą się i w przyszłym sezonie same przerobią się na wspaniałą próchnicę. Jeśli będziecie zostawiać liście co roku, po kilku latach uzyskacie warstwę żyznej, pulchnej ziemi odpowiedniej do sadzenia bylin nadających się do półcienia, takich jak pragnia syberyjska, kopytnik europejski, runianka japońska, barwinek. Te gatunki są zimozielone, a więc będą ozdobą przez okrągły rok.
    Dywan z zimozielonych bylin okrywowych naprawdę nie wymaga prawie żadnej pracy. Jesienią nie trzeba go grabić, zimą nie trzeba okrywać, latem nie trzeba odchwaszczać, bo idealnie zarasta powierzchnię gruntu.

    W tym numerze piszemy także, co poza porządkami można zrobić w listopadzie. Możecie posadzić róże i konwalie, zrobić sadzonki budlei, a przede wszystkim cieszyć się każdym dniem, czego Wam serdecznie życzę.

    Lucyna Grabowska

  • Grudzień 2008 (nr 74)Grudzień 2008 (nr 74)

    Drodzy Czytelnicy
    Rozpoczynająca się zima to dobry czas nie tylko na marzenia o zmianach w ogrodzie, ale także na bardzo konkretne plany. Jeśli ktoś z Was pragnie mieć ogródek w stylu japońskim, niech obejrzy zdjęcia na stronach 12-15. Przekonacie się, że można stworzyć ciekawy ogród nawiązujący do kultury kraju kwitnącej wiśni na niewielkiej powierzchni i doskonale wmontować go w istniejący już ogród.

    Bardzo dobrze rozumiem wszystkich, którzy oczyma wyobraźni widzą swój odmieniony ogród, bo sama jestem niespokojnym duchem i ciągle coś poprawiam na moich rabatach. Przekonałam się, że o wiele lepiej w praktyce wychodzą te projekty, które są bardzo dobrze przemyślane, przedyskutowane z rodziną, przeanalizowane także od strony finansowej i możliwości „siłowych”. Zatem i Was zachęcam do rozważnego planowania. Przy naszej pomocy możecie też zbudować ogród skalny. W dwóch poprzednich numerach pisaliśmy o właściwej lokalizacji i sposobach wykonania skalniaka na płaskim terenie. Tym razem omawiamy zasady budowy ogródka skalnego na skarpie.
    Jak zwykle znajdziecie na naszych łamach wiele praktycznych porad, m.in. na temat przechowywania roślin tarasowych, kwiatów cebulowych na balkonie, cięcia perukowca i leszczyny.
    Na nadchodzące Święta Bożego Narodzenia życzę Wam radości i pogody ducha.
    Lucyna Grabowska

  • Styczeń 2009 (nr 75)Styczeń 2009 (nr 75)

    Drodzy Czytelnicy

    Kolekcjonerzy, którzy ulegają nałogowi kupowania kolejnych roślin, wcześniej czy później muszą zmierzyć się z problemem braku miejsca w ogrodzie. Jakimś półśrodkiem może być przestawienie się na małe drzewka, których na rynku szkółkarskim jest coraz więcej. Nawet w niewielkim ogrodzie możecie zgromadzić po kilka odmian dębów, akacji, wiązów, klonów, gdyż są wśród nich liliputy nie wyrastające powyżej metra. Piszemy o nich na stronach 4-7.

    Mamy nadzieję, że dla zbieraczy iglaków przydatny będzie tekst o sadzeniu tych roślin w towarzystwie kamieni. Nie tylko większe skałki, ale też mniejsze kamienie, oczywiście odpowiednio wykorzystane, mogą być doskonałym towarzystwem dla drzewek i krzewów iglastych, jak to pokazują zdjęcia na stronach 24-25.

    Jak zwykle mamy dla Was rady i sposoby, tym razem na zimę. Dowiecie się, jak przechować agapanta, jak dobrze przywiązać drzewka, jak pomóc zmarzniętemu jeżowi. Dowiecie się także, jak przeciwdziałać hulającym w ogrodzie wiatrom. W stałej rubryce „Kłopoty z roślinami” radzimy m.in. jak ratować chore ciemierniki.

    Lucyna Grabowska

  • Luty 2009 (nr 76)Luty 2009 (nr 76)

    Drodzy Czytelnicy

    W lutowym numerze „Twojego Ogrodnika" znajdziecie m.in. wiele pożytecznych rad i dokładnych wskazówek na temat cięcia. Szczególnie przyda się Wam uproszczony, obrazkowy KALENDARZ CIĘCIA DRZEW i KRZEWÓW OWOCOWYCH, a także rysunkowe instrukcje przycinania porzeczek, agrestów i winorośli.
    Tradycyjnie w tym miesiącu zamieszczamy ofertę sprzedaży wysyłkowej pięknych bylin z naszego ogrodu.

    Lucyna Grabowska

  • Marzec 2009 (nr 77)Marzec 2009 (nr 77)

    Drodzy Czytelnicy

    Tym razem przygotowaliśmy KALENDARZ PIELĘGNACJI IGLAKÓW na cały rok. Znajduje się w samym środku numeru po to, byście mogli go wyjąć i powiesić na ścianie. W tegorocznych wydaniach „Twojego Ogrodnika” zamieścimy inne tematyczne kalendarze, które będą Wam przypominać, kiedy i jak wykonywać najważniejsze prace pielęgnacyjne przy bylinach, roślinach cebulowych, w warzywniku i w sadzie.

    Lucyna Grabowska

  • Kwiecień 2009 (nr 78)Kwiecień 2009 (nr 78)

    Drodzy Czytelnicy
    W tym numerze przygotowaliśmy praktyczne rady, które na pewno przydadzą się Wam właśnie teraz, czyli w okresie nawału przeróżnych prac w ogrodzie. Dowiecie się, m.in., w jaki sposób i kiedy należy kosić trawnik pierwszy raz po zimie, jak skutecznie likwidować dzikie odrosty odbijające z ozdobnych krzewów, ile razy i kiedy nawozić tulipany, jak robić kompost w workach.

  • Maj 2009 (nr 79)Maj 2009 (nr 79)

    Drodzy Czytelnicy

    W maju oprócz pięknych kwiatów pojawiają się także różne ogrodowe odpadki, przede wszystkim chwasty i skoszona trawa. Pamiętajcie, że są one tak samo cenne, jak rośliny ozdobne. Nie wyrzucajcie ich, lecz składajcie na kompoście. Jak to robić i jak uzyskać zupełnie za darmo wspaniały nawóz, dowiecie się z artykułu Tomasza Trelki, naszego nowego współpracownika, ogrodnika nie tylko z wykształcenia, ale także z zamiłowania.

  • Czerwiec 2009 (nr 80)Czerwiec 2009 (nr 80)

    Drodzy Czytelnicy

    Latem dużo czasu musicie poświęcać na dwie niezbyt lubiane przez ogrodników czynności - koszenie trawnika i usuwanie chwastów. Do tych prac powinniście używać nie tylko mięśni, ale przde wszystkim głowy. Zarówno koszenie, jak i plewnienie trzeba mądrze zaplanować, a potem wykonywać w odpowiedni sposób.Jak to zorbić, dowiecie się z artykułów na stronach 18-19 i 26-27.
    Wszystkich zainteresowanych zapraszamy na forum ogrodnicze na naszej stronie internetowej.

    Lucyna Grabowska

  • Sierpień 2009 (nr 82)Sierpień 2009 (nr 82)

    Drodzy Czytelnicy

    Latem w ogrodzie mamy wiele powodów do radości, ale czasem, niestety, także do zmartwień. W tym roku było bardzo dużo deszczu, a nadmiar wilgoci, jak wiadomo, przyczynia się do rozwoju chorób. Najbardziej cierpią róże. Mam nadzieję, że w rozpoznaniu chorób i leczeniu róż pomoże Wam artykuł poświęcony tym problemom. Na pewno pożyteczne też będą rady o pielęgnacji trawnika latem.

  • Październik 2009 (nr 84)Październik 2009 (nr 84)

    Drodzy Czytelnicy
    Wczesną jesienią przychodzi nieraz zdradliwy przymrozek i niszczy kwitnące jeszcze o tej porze kwiaty jednoroczne, strąca kolorowe liście, które mogłyby zdobić ogórd jeszcze przez wiele dni. Radzę uzbroić sie na takie pogodowe psikusy i zawczasu przygotować donice z roślinami, które będą ładne przez całą jesień. Jak to zrobić i jakie rośliny wybrać piszemy na stronach 12-13.

  • Styczeń 2010 (nr 87)Styczeń 2010 (nr 87)

    Jeśli gryzą was wyrzuty sumienia z powodu niewykonanych prac w ogrodzie i nie możecie wyjść z zaklętego koła noworocznych postanowień, uświadomcie sobie, że nie jesteście sami. Ludzi „więcej chcących niż mogących” jest bardzo dużo. Przeczytajcie koniecznie felieton „Postanowienia” Bogusława Woźniakowskiego, który na pewno pomoże wam odzyskać równowagę ducha zakłóconą przez długie zimowe wieczory.
    Czego wam serdecznie życzę! Lucyna Grabowska

  • Luty 2010 (nr 88)Luty 2010 (nr 88)

    W tym numerze przygotowaliśmy rady, które przydadzą się Wam na koniec zimy. Gdy tylko miną srogie mrozy, zabierzcie się do przycinania drzew owocowych. Zacznijcie od jabłoni i grusz. Oczekiwanie na wiosnę możecie sobie skrócić wysiewaniem kwiatów i warzyw na parapecie. Przedwiośnie to ostatnie wolne chwile na planowanie. Tym razem wspólnie urządzamy warzywnik oraz zajmujemy się przedogródkiem.
    Polecam również ofertę sprzedaży wysyłkowej roślin z mojej Szkółki Bylin, można ją pobrać w pliku pdf u dołu strony.
    Lucyna Grabowska

  • Maj 2010 (nr 91)Maj 2010 (nr 91)

    Drodzy Czytelnicy

    Spacerując po kwitnącym majowym ogrodzie, od czasu do czasu przyjrzyjcie się także drzewom i krzewom iglastym, które własnie teraz mogą potrzebawać Waszej pomocy. Nie lekceważcie opadających igiełek, ani brązowiejących koniuszków gałęzi. Nie dajcie się oszukać groźnemu szkodnikowi iglaków - opuchlakowi, który potrafi wywrócić się brzuchem do góry i udawać nieżywego. Mam nadzieję, że przydadzą się Wam rady Anny Majewicz zawarte w artykule o rozpoznawaniu, leczeniu chorób i walce ze szkodnikami iglaków.

    Lucyna Grabowska

  • Październik 2010 (nr 96)Październik 2010 (nr 96)

    Drodzy Czytelnicy

    Znam malkontentów, którzy wraz z nadejściem pierwszych jesiennych dni obrażają się na cały świat, w tym także na swój własny ogród, bo już nie jest taki ładny, jak w lecie. To błąd.
    Nie traćcie więzi ze swoim zielonym zakątkiem. Zawsze przecież można znaleźć w ogrodzie coś interesującego, na przykład piękne jesienne kwiaty cebulowe - zimowity, krokusy, sternbergie, albo czerwone miechunki i srebrzyste miesiącznice. W tym numerze znajdziecie rady, jak uprawiać te jesienne cudeńka.

    Lucyna Grabowska

  • Marzec 2011 (nr 101)Marzec 2011 (nr 101)

    Drodzy Czytelnicy

    Zima za nami, ale musimy zachować czujność, bo dla roślin gorsze od mrozów bywają skoki temperatury na przedwiośniu. Wiem, że chcielibyście jak najszybciej uporządkować ogród, ale wstrzymajcie się z wyrzucaniem zimowych okryć. Włókninę i gałązki iglaste zostawcie obok rabatek, mogą być potrzebne w razie nawrotu mrozów.
    W tym numerze znajdziecie rady, które przydadzą się na przedwiośniu i wczesną wiosną, m.in. dotyczące cięcia wierzb, uprawy nowalijek w szklarni, pielęgnacji najwcześniejszych tulipanów, wysiewów na parapecie, rozpoznawania żywych i martwych gałązek.

    Lucyna Grabowska

  • Luty 2012 (nr 112)Luty 2012 (nr 112)

    Drodzy Czytelnicy
    W lutym ogród jeszcze śpi, ale już nie tak głębokim snem jak w styczniu. Niebawem rozpocznie się przedwiośnie i rozwiną się pierwsze pąki wawrzynków, dereni jadalnych, krokusów botanicznych i innych roślin.
    Jeśli bardzo tęsknicie za pracami ogrodowymi, zabierzcie się za przycinanie krzewów balkonowych takich jak bugenwilla, datura, psianka; możecie rozmnożyć begonie i pelargonie, albo wysiać do kuwet nasiona kwiatów jednorocznych. Pomogą Wam w tym nasze rady.
    A ja, jak zwykle, życzę powodzenia
    Lucyna Grabowska

  • Kwiecień 2013 (nr 126)Kwiecień 2013 (nr 126)

    Drodzy Czytelnicy

    Cieszmy się wiosną, ale nie traćmy czujności, bo o tej porze pogoda bywa kapryśna. Największa zmora to przymrozki, które są dla roślin bardziej niebezpieczne niż zimowe mrozy. Teraz przyroda jest już pobudzona do życia, w tkankach roślin krążą soki, więc spadki temperatury, zwłaszcza w nocy, mogą bardzo zaszkodzić naszym drzewom, krzewom i bylinom. Na stronach 14 i 15 przygotowaliśmy dla Was rady, jak ochronić rośliny przed przymrozkami.

    Życzę Wam radości z wiosennego ogrodu

    Lucyna Grabowska

  • Marzec 2014 (nr 137)Marzec 2014 (nr 137)

    Drodzy Czytelnicy
    Żegnamy się z kapryśną, nietypową zimą. Cieszmy się nadchodzącą wiosną, ale bądźmy czujni, gdyż zmienna pogoda może zniszczyć wychodzące z ziemi kwiaty cebulowe (s. 21). Warto być przezornym przy zakupie drzewek i krzewów z gołymi korzeniami i bylin zapakowanych w woreczki foliowe; te i inne przestrogi znajdziecie na s.14.
    Dla wyrafinowanych ogrodników, lubiących poznawać rzadko spotykane nowości mamy przegląd nowych trójlistów, które śmiało można zaliczyć do ogrodowej arystokracji (s. 4).
    Życzę Wam słonecznej wiosny
    Lucyna Grabowska

    Uwaga! Od kwietnia „Twój Ogrodnik” w nowym, większym formacie!
    Aby ułatwić Wam korzystanie z naszych rad, sposobów i instruktażowych rysunków „Twój Ogrodnik” zwiększa format.
    Mamy nadzieję, że tym samym spełnimy oczekiwania wielu Czytelników, a nasze pismo będzie bardziej przejrzyste i czytelne.

  • Czerwiec 2015 (nr 152)Czerwiec 2015 (nr 152)

    Drodzy Czytelnicy
    Na początku lata z pewnością przydadzą się Wam rady, jak najlepiej wykorzystać dary z własnego ogrodu. W tym numerze znajdziecie praktyczne wskazówki, jak i kiedy ścinać kwiaty do wazonu i co robić, aby stały w nim jak najdłużej (s. 12), jak opiekować się irysami (s. 4) i niecierpkami (s. 8). Zanim zaczerwienią się truskawkowe grządki, możemy cieszyć się jagodami kamczackimi, najwcześniejszymi owocami w ogrodzie. Jeśli do tej pory ich nie macie, koniecznie posadźcie dwa krzaczki, nie pożałujecie, będą rodzić owoce przez 40 lat niezależnie od pogody. Które odmiany są najsłodsze, przeczytacie na s. 11.
    Życzę ciepłego lata,
    Lucyna Grabowska

  • Kwiecień 2016 (162)Kwiecień 2016 (162)

    W naszym ogrodzie w Filipowicach w kwietniu i maju dominuje błękit dzięki niezapominajkom, które same się sieją, a potem ustępują miejsca innym roślinom (s. 4). Najbardziej kolorowym miejscem o tej porze jest nasz ogród na skale, gdzie zakwitają cenne rarytasy (s. 6).
    Zapraszamy Was do obejrzenia ogrodowych okien, przez które można zobaczyć kawałek prywatnego świata ludzi kochających rośliny (s.8).
    Wśród wielu rad przydatnych w wiosennym ogrodzie znajdziecie m.in. sposób na to, jak wyhodować jedno drzewo rodzące różne jabłka, np. renety, koksy, kosztele. Smacznego!

    Lucyna Grabowska

  • Sierpień 2017 (177)Sierpień 2017 (177)

    Strona 3
    Drodzy Czytelnicy
    W sierpniu w naszym ogrodzie cieszymy się darami natury, zrywamy i jemy prosto z krzaka maliny, borówki amerykańskie, jeżyny. Z grządek zbieramy fasolkę szparagową, ogórki, pomidory, cukinie i wiele innych pysznych, uprawianych w ekologiczny sposób warzyw. Radując się plonami, nie zapominamy o najważniejszych pracach (s. 4-5).
    Jeśli chcecie, by Wasz ogród od lata do jesieni tonął w kwiatach, wcale nie musicie spędzać całych dni na pielęgnowaniu kłopotliwych bylin. Pewniakami, które na sto procent zakwitną i nie będą wymagały od Was prawie żadnego wysiłku, są hortensje krzewiaste, bukietowe, piłkowane, kosmate, pnące. W tym numerze (s. 26-28) podpowiadamy, jak i gdzie je sadzić. Te gatunki - w przeciwieństwie do hortensji ogrodowej, która podczas ostatniej zimy okropnie wymarzła – nie sprawią Wam zawodu. Ich kwiaty do późnej jesieni będą zdobić ogród, a na zimę możecie je ściąć i zasuszone trzymać w wazonie do następnego sezonu.
    Latem z pewnością przydadzą się Wam nasze podpowiedzi, jak możecie chronić rośliny przed suszą ( s. 10-11) i jak im pomagać, aby stres po przesuszeniu jak najmniej odbił się na ich zdrowiu.
    Oby piękna pogoda utrzymała się jak najdłużej.
    Alicja Grabowska
    redaktor naczelna



strona 1 z 1
 

Popularne tagi

rośliny pod drzewa berberys tuja sumak octowiec bukszpan fuksja uprawa śliwa lawenda przędziorek zapobieganie pigwowiec turzyca pagórkowa porzeczka czarna zawciąg nadmorski grabienie ostrokrzew kalarepa irga pozioma czereśnia chiastofil róże tawuła wczesna czarnuszka włóknina porzeczka czerwona pierwiosnek łyszczak pierwiosnek trawnik zakładanie kalina koralowa tamaryszek fiołek wonny magnolia gwiaździsta aksamitki mak wschodni barwinek eszolcja wrzosiec szpinak kopytnik mączlik złotokap modrzew fiołek afrykański hortensja bukietowa rośliny sosna żółta wysoka grządka dalia mahonia pospolita anafalis pelargonia budleja dynia cukinia serduszka trawnik koszenie winorośl brzoskwinia hortensja ogrodowa przylaszczka łubin forsycja sosna lilia tygrysia morela lilia rokitnik pospolity nektaryna jałowiec sabiński ligustr pospolity pelargonie dławisz szeflera begonia bulwiasta róża wielkokwiatowa wawrzynek wilczełyko klon polny iglaki cięcie róża pnąca powojnik siew budleja dawida fiołek paciorecznik rojnik tygrysówka czosnek zawilec japoński liliowiec magnolia japońska laurowiśnia podlewanie żylistek smagliczka wawrzynek główkowy roszponka nemezja bergenia bez czarny słonecznik rzodkiewka mieczyk porzeczka krwista grusza agrest sosna czarna iglaki cebulowe rośliny nawożenie groszek wiosenny palma ubiorek wiecznie zielony jałowiec świerk kłujący kolkwicja chińska pomidor maciejka ciemiernik tawułka pięciornik krzewiasty dereń jadalny złotlin japoński pleniflora żagwin pomidory róża parkowa odchwaszczanie chryzantema wiśnia karagana syberyjska gęsiówka
Na Ogrodowej

Portrety roślin

zobacz więcej »
Brunnera wielkolistna

Brunnera wielkolistna
Brunnera macrophylla

Bywa nazywana niezapominajką kaukaską. Ma duże liście kształtem przypominające serce i właśnie one są głównym atutem tej rośliny. Widać je wyraźnie do późnej jesieni, kiedy inne byliny już dawno pochowały się pod ziemię.

Żywotnik zachodni 'Columna'

Żywotnik zachodni 'Columna'
Tuja occidentalis 'Columna'

Tuję zachodnią 'Columna' zaliczamy do grupy najlepszych, najładniejszych i najbardziej przydatnych w ogrodzie drzew iglastych.

Jaśminowiec wonny ‘Aureus’

Jaśminowiec wonny ‘Aureus’
Philadelphus coronarius ‘Aureus’

Złocisto-żółte liście są największą ozdobą tej odmiany. Najbardziej jaskrawą, żółtą barwę mają wiosną, latem robią się żółtozielone. Pojedyncze, białe kwiaty rozwijają się pod koniec maja i w czerwcu.

napisz do nas

Czytelnicy o nas

"Twój Ogrodnik to gazeta, która pozwoliła mi inaczej spojrzec na mój skalniak..."

Adam Nowak

"Co, gdzie, obok czego można, a obok czego nie... Lektura waszego miesięcznika to prawdziwa przyjemność. Oby tak dalej!"

Arkadiusz Kowalski

"Po prostu polecam..."

Joanna Nowakowska