Zamknij X Nasza strona wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej o celu ich stosowania oraz zmianie ustawień plików "cookies" w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie plików "cookies", zgodnie z aktualnymi ustawieniami Twojej przeglądarki.

Klon palmowy

  Czar i wdzięk egzotycznych klonów palmowych, niezależnie od wielkości (duże drzewo do 8 m, czy niewielki karzełek), zachwycał adeptów sztuki ogrodniczej już w XVII wieku i niezmiennie trwa do dziś. Dlatego nie dziwi fakt, że każdy właściciel choćby najmniejszego ogródka marzy o posiadaniu w swoich zbiorach tej pięknej rośliny. Niestety klejnoty nie są dla każdego i klon nie w każdym polskim ogrodzie będzie rósł. Ojczyzną klonu palmowego są Chiny, Korea oraz Japonia stąd szczególne wymagania, które sprawiają, że wielu z nas musi obejść się smakiem.

 Klony palmowe, aby dobrze rosły muszą mieć zapewnione stanowisko słoneczne do lekkiego płócienia, jednak nie na przysłowiowej patelni -  niczym kapryśne królewny nie mogą być wystawione na działanie słońca cały czas, gdyż ich delikatne liście ulegną uszkodzeniu. Dlatego też najpiękniej prezentują się wiosną i na początku lata, później ich liście mogą zostać popalone przez słońce.

Gleba powinna być lekko kwaśna, stale lekko wilgotna i koniecznie przepuszczalna, gdyż klony palmowe nie znoszą zalewania ani długotrwałego przesuszenia, co momentalnie odbija się na ich urodzie. Rośliny te mają płytki system korzeniowy, dlatego dla zapewnienia najlepszych warunków wymagają ściółkowania, zabezpieczającego przed nadmierną utratą wilgoci lub przegrzaniem. Ściółka jednak nie może przylegać bezpośrednio do pnia, gdyż grozi to zgnilizną podstawy pnia.

Jakby tego było mało, klony palmowe nie są w pełni mrozoodporne, szczególnie młode rośliny koniecznie okrywamy chochołami ze słomy lub agrowłókniny.  Na pocieszenie można jedynie dodać, że nie wymagają cięcia, a piękny parasolowaty pokrój to ich cecha wrodzona.

Skąd w nas tak duże pragnienie posiadania, bądź co bądź, tak bardzo wymagającego gatunku? Jeżeli ktoś nie widział klonu palmowego, szczególnie w jego jesiennej szacie, po prostu tego nie zrozumie. Finezja kształtów jego liści w połączeniu z malowniczym pokrojem oraz oszałamiającym spektaklem barw (od żółci, pomarańczu po wszystkie odcienie czerwieni), spycha na drugi plan wszystkie przeszkody, jakie zakochany w tej roślinie ogrodnik musi pokonać. Z całą pewnością jest to możliwe, o czym świadczą okazy prezentujące swe wdzięki w redakcyjnym ogrodzie miesięcznika Twój Ogrodnik.

Tak więc, jeżeli jesteś szczęśliwym posiadaczem osłoniętego miejsca w ogrodzie i jesteś gotowy na włożenie odrobiny wysiłku w pielęgnację tych roślin, klon palmowy może stać się chlubną ozdobą - klejnotem, który z dumą będziesz prezentował swojej rodzinie i znajomym.
Barbara Barańska

Nazwa łacińska: Acer palmatum

Słowa kluczowe: klon palmowy pilęgnacja, klonpalmowy stanowisko, roślina miesiąca

 
Na Ogrodowej

Portrety roślin

zobacz więcej »
Płomyk wiechowaty

Płomyk wiechowaty
Phlox paniculata

Osoby wychowane na wsi znają tę bylinę bardzo dobrze, gdyż rośnie prawie w każdym ogródku. Płomyk jest doskonale widoczny, gdyż jego kwiaty zebrane w wiechy są osadzone na wysokich łodygach i mają jaskrawe kolory.

Magnolia pośrednia

Magnolia pośrednia
Magnolia x soulangiana

Mimo, że w szkółkach jest coraz więcej nowych odmian, tradycyjna magnolia pośrednia o wielkich różowo-białych kwiatach ciągle jest bardzo popularna. Kwitnące drzewko wygląda cudownie.

napisz do nas

Czytelnicy o nas

"Co, gdzie, obok czego można, a obok czego nie... Lektura waszego miesięcznika to prawdziwa przyjemność. Oby tak dalej!"

Arkadiusz Kowalski

(...) lubię proste, schematyczne rysunki - dzieki nim nauczyłam się jak ciąć róże, robić sadzonki itp. Z zapałem czytam "Portrety roślin". Dobrze, że oprócz suchej informacji podaje Pani wskazówki praktyczne. (...)

Katarzyna Żmuda

"Dziękuję za piękny, interesujący i bardzo przydatny zwykłym działkowcom - miłośnikom roślin - nie profesjonalistom - miesięcznik Twój Ogrodnik. Kupuję go od ponad roku. Nie jestem prenumeratorką, ale entuzjastką tego wydawnictwa, propagując go wśród znajomych (...)"

Wanda Malinowska