Zamknij X Nasza strona wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej o celu ich stosowania oraz zmianie ustawień plików "cookies" w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie plików "cookies", zgodnie z aktualnymi ustawieniami Twojej przeglądarki.

Jak minął rok w naszym redakcyjnym ogrodzie

Jak zawsze w grudniu wspominamy mijający rok. Choć, jak każdy ogrodnik, przeżyliśmy sporo trudnych chwil, to teraz pamiętamy raczej radości, których nasz ogród w Filipowicach dostarcza nam o każdej porze.

 

 

ZMARTWIENIA

I ogrodowi, i nam, najbardziej w kość dały tegoroczne upały i związana z nimi susza. Mimo, że mamy ziemię ze sporą domieszką cząstek gliniastych, wiele roślin na naszych oczach dosłownie omdlewało. Żałośnie momentami wyglądały języczki pomarańczowe (‘Desdemona’ i ‘Otello’) nad stawem, które na dodatek ciągle miały dziury wygryzione przez ślimaki. Chronimy języczki przed ślimakami, ale zawsze mają pogryzione liście. Myślę, że najwyższa pora przenieść je w mniej eksponowane miejsce i tak zrobię.
Psychicznie wykańczało nas to, że podlewaliśmy solidnie, a niektóre rośliny i tak więdły, bo ziemia była potwornie nagrzana. 

 

 

 

 

Czerwcowe ostre słońce przypaliło młode przyrosty miniaturowych iglaczków –świerków, jodełek, cyprysików, a nawet tui. Nakrywaliśmy je firankami, cieniowaliśmy włókniną rozciągniętą na patykach, ale niewiele to dało. Oprócz ostrych promieni słońca zaszkodziło im zapewne potwornie gorące powietrze.

 

 

 

 

 

 

Jałowca płożącego 'Neumann' już nie ma Jałowca płożącego 'Neumann' już nie ma Straciliśmy kilka naszych ulubionych krzewów. Uschła m.in. sosna górska ‘Boskowice’, którą przywieźliśmy przed laty z Czech; pożegnaliśmy się z maleńkim jałowcem ‘Neumann’, który od kilku lat bez problemu rósł na skalniaku, a jego największym atutem był minimalny wzrost, no i nietypowy dla tego gatunku kształt kuleczki.

 

 

 

 

 

Latem w naszym ogrodzie przeżyliśmy inwazję os. Na każdym kroku natykaliśmy się na ich gniazda w ziemi. Na pierwszy rzut oka wyglądało to niegroźnie: dziurka w ziemi o średnicy mniej więcej 5 cm i żadnych oznak, że pod spodem jest gniazdo. Musieliśmy, niestety, wezwać profesjonalną ekipę i dopiero po paru dniach mogliśmy bezpiecznie chodzić po ogrodzie.

 

 

 

Znowu rozczarowały nas pietruszka, marchew i koper. Już drugi rok z rzędu nasiona tych warzyw albo nie kiełkują wcale, albo bardzo słabo, a potem zanikają. Marchewkę jakoś przeboleję, ale nie wyobrażam sobie ogrodu bez natki pietruszki i zielonego, świeżutkiego koperku, więc próbowałam ratować się sadzonkami w doniczkach, które wiosną można było kupić w prawie każdym punkcie z rozsadą. Niestety, wszystkie padły.

Pękały pomidory i za skarby świata nie dowiemy się, co tak naprawdę jedliśmy w tym roku. Tym razem nie kupowaliśmy żadnych nowinek, postanowiliśmy posadzić gotowe sadzonki sprawdzonych odmian. Oznaczyliśmy je bardzo dokładnie, także z myślą o was, żeby zrobić zdjęcia i opisać, jak się rozwijają. Okazało się, że sprzedano nam zupełnie co innego, niż chcieliśmy.
Przyjemne pomidorowe zaskoczenie: pomidory posadzone w gruncie na wygrzanej grządce pod szklarnią obrodziły lepiej niż te w szklarni. Wrócimy więc do częściowej uprawy gruntowej. 


RADOŚCI

O dziwo ani ostre słońce, ani susza nie zaszkodziły naszym klonom palmowym. W tym roku nawet nie miały przypalonych końcówek liści. Naprawdę trudno dociec, od czego tak naprawdę zależy kondycja tych roślin.
Pod klonem palmowym ‘Osakazuki’ pojawiło się sporo siewek. Alicja posadziła je do doniczek. Większość z nich jesienią wybarwiła się na kolor jaskrawo czerwony, a więc powtórzyła cechy drzewa matecznego.

Wiosną przepięknie kwitły pierwiosnki zwyczajne o pełnych kwiatach – żółte, bordowe, granatowe, białe, pomarańczowe. Latem, w czasie upałów wyglądały mizernie, ale we wrześniu odżyły i znowu rozwinęły dużo kwiatów.

 

 

 

 

 

Uff… wreszcie nie trzeba się schylać w warzywniku! Mamy już pięć wysokich grządek i mieszczą się na nich wszystkie potrzebne nam jarzyny. Najlepiej udały się sałaty liściowe (posialiśmy aż pięć odmian) i czosnek. Imponująco urosły liście fioletowego jarmużu, który wykorzystujemy do jesiennych bukietów, bo jakoś jarmuż nie za bardzo nam smakuje.
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Obficie obrodziły miechunki pomidorowe. „Solo” wydają się być nieco mdłe, ale lubimy je w sałatkach warzywnych. Uprawialiśmy je w dużych donicach ustawionych w tunelu, w którym latem jest dużo wolnego miejsca. 

 

 

 

Do naszego ogrodu zawitał zimorodek. Upatrzył sobie dogodne miejsce nad stawem, siada na pałkach, z których daje nura do wody i wyławia narybek karasi. Bardzo nam pomaga w zwalczaniu nadmiaru ryb, ale przede wszystkim uwielbiamy patrzyć na jego kolorowe piórka. Nad stawem osiedlił się zimorodek Nad stawem osiedlił się zimorodek

Ekipa znanego programu ogrodniczego „Maja w ogrodzie” już po raz drugi zawitała do Filipowic. Tym razem i autorzy i my chcieliśmy pokazać nasz ogród skalny w pełni rozkwitu. Udało się częściowo, bo zawiodła pogoda, trzeba było ubrać kurtki, a za kilka dni, kiedy Maja przyjechała nagrywać ciąg dalszy, słońce prażyło niemiłosiernie. Dla nas najcenniejsze było to, że mogliśmy spędzić dwa dni w towarzystwie ludzi kochających swoją pracę, prawdziwych miłośników natury.

 

 

 

 

 

W czerwcu w ramach Festiwalu „Święto Ogrodów” nasz ogród odwiedziło ponad 300 osób. Te coroczne spotkania z miłośnikami roślin są dla nas bardzo cenne; nasi Czytelnicy mówią o swoich troskach, podpowiadają tematy, jakie chcieliby znaleźć na łamach „Twojego Ogrodnika".
Zaprosiliśmy także uczniów i nauczycieli ze Szkoły Podstawowej w Filipowicach na lekcje przyrody w naturze. Rozpoczęliśmy tym samym działalność edukacyjną wśród najmłodszych.   


Lucyna Grabowska, ogrodniczka


Słowa kluczowe: ogród redakcyjny, Filipowice, wysoka grządka, pomidory, zimorodek, miechunka pomidorowa, klon 'Osakazuki', maja w ogrodzie

 

Popularne tagi

ubiorek wiecznie zielony szeflera rojnik czosnek róża wielkokwiatowa wawrzynek główkowy laurowiśnia iglaki forsycja jałowiec sabiński liliowiec rośliny paciorecznik lawenda róża parkowa rokitnik pospolity trawnik koszenie śliwa brzoskwinia chiastofil trawnik zakładanie hortensja ogrodowa róże ligustr pospolity nemezja porzeczka czerwona wiśnia pigwowiec świerk kłujący zawilec japoński anafalis dynia mieczyk morela nektaryna odchwaszczanie pelargonia dalia jałowiec eszolcja fiołek grabienie mak wschodni lilia groszek wiosenny kalina koralowa magnolia gwiaździsta powojnik smagliczka porzeczka krwista turzyca pagórkowa pierwiosnek łyszczak zawciąg nadmorski czarnuszka tawuła wczesna budleja dawida tawułka agrest kopytnik irga pozioma aksamitki roszponka mahonia pospolita pierwiosnek cukinia klon polny pelargonie ciemiernik przędziorek zapobieganie pomidor sosna wrzosiec karagana syberyjska kalarepa róża pnąca sosna żółta fiołek wonny rośliny pod drzewa przylaszczka porzeczka czarna palma sosna czarna tamaryszek wysoka grządka begonia bulwiasta mączlik słonecznik winorośl hortensja bukietowa kolkwicja chińska złotokap pomidory tygrysówka rzodkiewka iglaki cięcie chryzantema barwinek modrzew wawrzynek wilczełyko pięciornik krzewiasty magnolia japońska podlewanie siew tuja żylistek sumak octowiec fuksja uprawa berberys włóknina grusza bergenia szpinak gęsiówka lilia tygrysia łubin bukszpan ostrokrzew budleja dławisz fiołek afrykański żagwin maciejka cebulowe rośliny nawożenie dereń jadalny bez czarny serduszka złotlin japoński pleniflora czereśnia
Na Ogrodowej

Portrety roślin

zobacz więcej »
Powojnik 'Jan Paweł II'

Powojnik 'Jan Paweł II'
Clematis 'Jan Paweł II'

Na przełomie maja i czerwca swoje duże kwiaty średnicy 14-16 cm rozwija powojnik ‘Jan Paweł II', wyhodowany przez najsłynniejszego hodowcę powojników i liliowców, brata Stefana Franczaka. Kwiaty tej odmiany możemy podziać dwa razy w sezonie: wiosenno-letnim oraz jesiennym, przypadającym na przełom sierpnia i września.

Metasekwoja chińska

Metasekwoja chińska
Metasequoia glyptostroboides

Metasekwoja jest dużym drzewem iglastym. Pochodzi z tej samej rodziny, co cypryśnik błotny, ma podobne igiełkowate listki, które rozwijają się wcześnie wiosną i mają delikatny, jasnozielony kolor.

Głodek kaukaski

Głodek kaukaski
Draba bruniifolia

Nazwa głodek ma swoje uzasadnienie. Określane tym mianem urocze, skalne karzełki uwielbiają być głodne i musisz to uszanować. Jeśli dasz im zbyt żyzne podłoże, zrobisz im krzywdę. Zapamiętaj to i nie uszczęśliwiaj ich na siłę. Do pełnego szczęścia potrzebują naprawdę niewiele.

napisz do nas

Czytelnicy o nas

"Dziękuję za piękny, interesujący i bardzo przydatny zwykłym działkowcom - miłośnikom roślin - nie profesjonalistom - miesięcznik Twój Ogrodnik. Kupuję go od ponad roku. Nie jestem prenumeratorką, ale entuzjastką tego wydawnictwa, propagując go wśród znajomych (...)"

Wanda Malinowska

"Co, gdzie, obok czego można, a obok czego nie... Lektura waszego miesięcznika to prawdziwa przyjemność. Oby tak dalej!"

Arkadiusz Kowalski

Miesiecznik jest wspaniały. Ciągle korzystam z informacji i porad w nim zawartych. Znajomi także zwracają sie do mnie z pytaniami dotyczącymi roślin, gdyż wiedzą, że zawsze dzieki "Twojemu ogrodnikowi" znajdę na nie odpowiedź.

Anna Bar